Witam Was! Rozpościera się przed Wami obraz pierwszego marcowego wpisu na moim blogu. Hmm, będzie on raczej ‘z tych krótkich’, bo ponoć ostatni był za długi i głupio się go czyta, bo człowiek usypia w połowie.
Siewca pogromu
Właściciel tronu
To zwiastun nadejścia chwili Armagedonu
Potężnym jest już jego stadium embrionu
Piorunujący jak Zeus dla tych bez piorunochronu
Trwały i twardy jak konstrukcja z żelbetonu
Spuść z tonu
Albo czeka Cię akt zgonu
W niedzielę woziłem Borzyma po mieście jego samochodem. W sumie to nawet nie jego, ale przecież tak się mówi, prawda? A dzisiaj widziałem się z innym Pawłem, z Dziewulem.. Skubaniec, no! 206 SW do szkoły sobie przyjechał. Oj, tak! Zazdroszczę mu.. Wracając, kierowałem Borzymowym Puntem. Każdy samochód jest inny, oj, każdy.. Niby to fiat i to fiat, ale fakt, że Sienie bliżej do pełnoletności, niż do nowości chyba robi swoje;p
Po odwiedzinach u babci i zrobieniu zakupów odwiozłem się do domu. Borzym zawiózł się do siebie, zjadł obiad i poszliśmy sobie.. Ehh, kryzys idzie. Piwo zdrożało. Z 2,95 na 3,35, sory heloł?! Wypiliśmy sobie po jednym bez toastu, oślepiani przez promienie prawie wiosennego słońca. Na PKP stały pociągi z takimi – jakby to nazwać? – żelbetonowymi podpórkami pod tory. Hmm, był tam też taki jeden, bardzo dziwny pociąg. Miał dość płaskie, puste wagony. Doszliśmy do wniosku, że jednak będzie linia TGV dookoła Płońska, bo w tych rzekomo pustych wagonach jest powietrze pod nowoczesne pociągi!;D Borzym, jak przystało na prawdziwego dżentelmena, odprowadził mnie do szynobusu, a ja, bez machania chusteczką, odjechałem..
Z Twoich oczu wyczytać mogę wszystkie Twoje myśli,
Jak w kinie na ekranie, widzę o czym myślisz!
I nie ma wyjścia, przedstawienie musi trwać, bo seans jeszcze trwa,
więc..
Nie mogę powiedzieć, że po pół butelki Bacardi jestem pijany (Mam w głowie wspomnienie wakacyjnego picia rumu na ławce przy domku.. Ta ławka, centrum wszechświata. Patrzysz w lewo, prawo, nad siebie – gwiazdy. Patrzysz przed siebie – wieeeelkie drzewo na horyzoncie.. i gwiazdy! No, w każdym razie..), ale po takiej ilości dość mocnego alkoholu w głowie robi się przyjemnie luźnie. Tak, jeszcze luźniej. Bez skrępowania można rozmawiać z młodymi ludźmi (tutaj pozdrawiam siostrę Olgi) o.. jedzeniu. Maliny w bitej śmietanie na kolację, obiad, czy śniadanie – zdecydowanie niezdecydowany!;>
Ehh, trzeba pomyśleć przyszłościowo.. Jantar, Łeba, Hel. Kiedy Warszafka napiera na półwysep ja wybieram.. No właśnie, a może Mielno?:P A tak poza tematem, ale jednak trochę w – czy w Płońsku jest wypożyczalnia przyczep kempingowych?
O, a za miesiąc będzie miesiąc, który na ścianie pokoju Olgi będzie wisiał całym rokiem;D
Jego bieg, jego klątwa są stanem naturalnym,
bo to Faust wołał ‘chwilo, trwaj!’ – skutek był fatalny.
Cóż z tego, że z kolejnym dniem, kolejne kargo -
cierpi kręgosłup i stawy, lecz coraz bliżej prawdy.
Aktywny, by marsz nie stał się monotonny,
nie chcę czekać na Śmierć, jak nazywa to Bukowski,
wzrok pada na dno, na pewno wiesz, jak to smakuje,
sam odliczam chwilę, aż skapituluję.
Pamiętam czerwone dachy, chwile godne pauzy..
Mój tato obchodzi dziś pięćdziesiąte urodziny.. Czas leci, co? Najlepszego, Tato!:*
Ale czas nie jest łaskawy także dla Mateuszka;P Mateuszek obchodzi dziś dziewiętnaste urodziny i jemu również życzę wszystkiego najlepszego!;*
I nie zatopcie się we wspomnieniach za młodu;D Żyjcie tak, żeby było co wspominać na starość;p
Ty masz do mnie jakiś kompleks?
Z Raczkiem sobie dziś na polskim gadaliśmy. Chwila, moment.. zawsze gadamy na polskim;P Gadaliśmy, śmiesznie było, ale nie napiszę o tym, choć musiałem o tym napisać!;D
Jeśli myślisz, że nie widzę Cię, a na Ciebie patrzę,
Jeśli znikniesz i wrócisz wiesz, że znajdziesz tu mnie,
Dotkniesz mnie, a ja zamknę oczy i znowu umrę!
Jeśli cały świat na raz będzie chciał mnie powstrzymać,
Będę i tak tam, gdzie Twój zapach będzie się zaczynać,
Będę tam, choćby była to najdłuższa droga..
Liceum Ogólnokształcące (Ponoć najlepsze w mieście, w okolicy. Z Raczkiem doszliśmy do wniosku, że poziom tej szkoły osunął się jak klamki w Belwederze). Przerwa. Stoimy przy parapecie z Olgą, Asią i Kasią. W tle przewija (przesuwa, posuwa – inne określenia też są dopuszczalne, a możliwości jest więcej, niż w Scrabble) się jakaś para młoda, choć do ślubu im daleko. No, dzieciaczki sobie szaleją to my nie możemy? Może nieco mniej.. ekhm.. erotycznie, ale też dosyć spektakularnie, choć nie na popis. Wziąłem Olgę na ręce i zaniosłem piętro wyżej!;> Przy akompaniamencie okrzyków: “Ja też bym tak chciała!” pokonywaliśmy kolejne schody. Ba, każda chciałaby być jak Księżniczka, a Księżniczka jest tylko jedna, jak powiedział jakiś chłopaczek na jakiś apelu, czy gdzieś;D
Ale, ale! Ale to nic, bo.. Jeszcze bardziej ludzie gapili się, jak przyszedłem dziś z tulipanem do szkoły;P Róża przechodzi bez większego zainteresowania, ale tulipan? Uuuu, z tulipanem nie ma żartów!
Daj mi lekarstwo, mózg prosi o Ketonal
Chciałbym dziś zasnąć, otworzyć oczy rano,
co Ty? Amok już mi zabrał kontrolę nad sobą
(..)
Szkoda, że mi nie pomoże żaden Theraflu w torbie,
(..)
to ból gorszy od pałowania psów,
jak masz tu morfinę, to zamawiaj dla dwóch
Troszkę mnie bolą żebra. Od czasu do czasu złapie mnie coś za serce, ściśnie, wymiętosi i puści. Trzeba żyć, więc żyję.. I nie jadłem ziemniaczków z ogniska nigdy, ale już nad tym pracuję;)
A taki był piękny
I takie mądre miał oczy
Nie mogę zmyć powagi z oczu.. Błyszczą, świecą, ale.. cieszą się tak, jak i ja, ale..
Bez żartów, ej!:D
I bez żartów kończę tej wpis – dość krótki, może ktoś się skusi i skomentuje;D
Cześć;)
Opublikował/a chelmik