mistyk, który po Ziemi stąpa twardo

Cześć!;)

cisza!
mózgi wysilcie, odkręćcie kurki tam,
gdzie macie szare komórki!
niech się wleje wyciszenia fala,
gorzowskiego milczenia gala.

Nie lubię, gdy odkręcam kurek z ciepłą wodą, a leci wrzątek. Nie mogłaby stamtąd lecieć ‘letnia’ woda? Teraz kombinuj – tyle ciepłej, a tyle zimnej.. Wrr! Nie lubię też, jak drzwi się same zamykają.. znaczy mają ten mechanizm hydrauliczny i nie wiem, czy zostawić je, niech się same domkną, czy ja mam je zamknąć do końca. Mam 18naście lat, (ponoć) wyglądam na 23, ale i tak czuję się źle, gdy nikt nie pyta mnie o dowód, gdy kupuję alkohol. Ale z drugiej strony, sprawdzać każdego, to też głupota. Ostatnia kontrola pełnoletności, jaką pamiętam miała miejsce w sklepie sieci Polo – Pani Ekspedientka w odpowiedzi na pytanie o wiek, zobaczyła dwa dowody osobiste, prawo jazdy, kartę biblioteczną i karnet na basen.
Całkiem możliwe, że wszystko zależy od subiektywnej oceny klienta. Mówię tu głównie o osobach niewyglądających na swój wiek. Jeśli ktoś jest schludnie ubrany, kupuje alkohol nieco lepszy niż wino musujące Dorato, można sądzić, że ma więcej, niż wymagane 18 lat i spełnia wszystkie wymogi, by owy alkohol dostać. Chociaż, co ja tam wiem..

Kto się smuta, ten jest smutas!
Kto się kłóci, ten jest.. ;]

Pamiętam, że kiedyś też byłem wstydliwy. Jak miałem jakiś problem, to nie pytałem/nie prosiłem o pomoc, dopóki ktoś sam tego nie zauważył albo ktoś inny się nie zgłosił z podobnym tematem. Ehh, ale kiedy to było? Bo pamiętam, jakby to było wczoraj, gdy przed pierwszą klasą podstawówki ojciec mówił mi, że mam się do wszystkiego zgłaszać, wyrywać do odpowiedzi nawet, jeśli nie jestem pewien (nie wiem, jak tu z tym przecinkiem ma być;p) i zawsze przepychać w kolejkach. W taki sposób miałem zostać zauważony, zapamiętany – miałem mieć łatwiej. Nie powiem, żebym się stosował do tych porad, bo przez te wszystkie lata stałem raczej w cieniu. Co nie znaczy, że miałem ciężko;p Ale nudy! Ile tak można? Teraz nie wyobrażam sobie sytuacji, w której czegoś nie wiem i boję się zapytać. Mam do kogoś jakaś sprawę? Od razu przechodzę do sedna, bez zbędnych – cześć, Twój kot jeszcze żyje? Acha, to nieźle, bo wiesz.. ? Widzę człowieka z kapslem od tymbarka, podbijam, pytam, czy mu potrzebny, dostaję go i już;D Siedzę na ławce, Ktoś skarży się, że zimno.. ‘Dziewczyno w niebieskim, możesz zamknąć drzwi do szkoły?’, proszę bardzo, od razu cieplej.
Ludzie, ej! Chodzi o to, że nie ma co się wstydzić, krępować, żałować, stresować, przejmować czymkolwiek. Myślę, że milczeniem jeszcze nikt nic nie osiągnął (chociaż są sytuacje, że trzeba pomilczeć dla uzyskania oczekiwanego rezultatu – ale to już wyższa szkoła jazdy;p) – jeśli nie powiesz, czego potrzebujesz, nie dostaniesz tego. I tak jest wszędzie. W szkole, w pracy, w domu, w rodzinie i we dwoje. Córeczko, jaką chcesz dziś zupę? Jeśli się nie zdeklarujesz, możesz dostać taką, której nie lubisz. Syneczku, chcesz konsole czy komputer? (chciałbym takie pytanie usłyszeć..;p) A zastanawiaj się za długo, to dostaniesz rower. Choć, rower też dobra rzecz;D
Ehh, zaplątałem się trochę w swetrze, zgubiłem wątek. Ale wierzę, że i tak Wam się miło czytało:P

Alarm Cykliczny – sygnał alarmowy
Homeopatyczny strach w samym środku mojej głowy
Ze zmienionym logiem, z super tajnym pinem
Rusza do ataku wirtualny Babilon

Zdarza mi się, że sam się gaszę. Coś się stanie i ‘psss’. Niby nic szczególnego, nic konkretnego, a jednak. Ale to przecież przejściowe, bo minuta, dwie i mija.. minie;) Byłoby fajnie mieć władze nad proporcjami użycia myśli/uczuć. Ale to tak w ramach PSika;p

Masz super biodra, płonie w nich iskra
Charyzma to mój talizman, uwierz we mnie jak w islam
To pierwsza liga, kotku pieprzyć celibat
Porywa nas ta korrida, seks to nasza religia

Hmm, czy nie jest tak, że nawracają się osoby tylko pokrzywdzone przez los? Nigdy samemu z siebie ‘nie wracają’, zawsze musi wydarzyć się coś.. Cudownie wyleczony rak, wyjście z wypadku bez szwanku. Będąc krok od śmierci przekonują się, że Bóg jednak istnieje. A może wcale tak nie jest? Może całe rzesze ‘niewiernych’ przemianowują się na ‘wiernych’ podczas wspólnych medytacji? Sam nie wiem.. Kolejny PS.

Dzień, który był ponury jest non-stop kolor
Jak kolorowe mury,
No bo ma szafa gra
A w niej winyle, garnitury
Na specjalną okazję, zaspakajam swą fantazję
Mam świat na wyciągnięcie ręki
Dziś padło na Azję Wschodnią
A konkretnie na Tokio
By nie stracić kontaktu, kontaktuję się Nokią
Mam głowę w chmurach, kiedy wyjrzę przez okno
I w sumie me mienie przerasta wyobrażenie
I, nie być może, lepiej być nie może!

Czarno biała szara tęcza zrobiła mi się na pulpicie. Włączyłem sobie Punishera II, ale znowu (przy Afro Samurai: Resurrection miałem to samo) ekran zamigotał mi tysiącem barw i nie sposób było tego filmu obejrzeć. Najpierw kodeki, później sterowniki do karty graficznej, a ja po każdym restarcie wkurwiałem się, że cokolwiek ruszałem;p Ale już jest wszystko git!
Chociaż rozdzielczość 640×480 i kolory, których ilość można policzyć na ‘palcu jednej ręki’ serwowane w komplecie były nieziemsko zabawne;P
Hmm, czy to wstyd być piratem? Osobiście nie jestem( :D ), ale może ktoś z Was i chciałby o tym porozmawiać?;p

Przejawiając styl, co raczej nie jest znany tubylcom, nieruchomieją, i patrzą na siebie milcząc, i stoją tak wymownie przez parę sekund, temu, co jest w nich dosłowne na przekór, a ich oczy przez ten moment, bez żadnych romantycznych mrzonek są dla siebie bardziej niż znajome.

A teraz, nie używając słów, chciałbym powiedzieć coś, co musi zostać powiedziane, choć i tak nie można za to podziękować, bo tak się już przyjęło, że za niektóre rzeczy się nie dziękuje i ta rzecz, o której właśnie mówię, jest jedną z takich rzeczy nie do dziękowania. Zatem, mówię! I w ogóle, to jest do Ciebie, Ty wiesz.. Wiesz wszystko, co masz wiedzieć, wiesz nawet więcej, wiem i ja;>
Nic złego z nami nie będzie, gdy spotkamy się na zakręcie, hej!:D

Codipar weź, bo oddychasz ciężko
I już choć to nie thriller, ktoś na pewno zginie
Jak w kinie, ale o tym też nie napiszę
Niczym anioł stróż, wróżb żadnych nie spełnię
Jedno, co powiem – będzie nieprzyjemnie.
Choć o tym nie napiszę, i tak rozwala serce
Ten styl ukryty w murach, plus publiki kurant

Rozmawiałem dziś ze swoim serdecznym kolegą(:*), który był zniesmaczony tym, że ktoś komentuje bloga, rzuca różnymi hasłami, a nie podpisuje się pod tym, że nie chce bronić swoich racji. W sumie to nie wiem, czy jest sens przedstawiania się w komentarzach typu ‘wow, fajny blog, będę tu wpadać dwa razy w tygodniu!’, ale trochę racji w tym jest, że gdy wywiązuje się jakaś głębsza dyskusja warto by było podpisać się, chociaż imieniem. Hasło ‘nigdy nie wiesz, kto jest po drugiej stronie’ nabiera tutaj szczególnej mocy, a gdybyśmy byli ‘po imieniu’, rozmawiałoby nam się łatwiej i przyjemniej, tak myślę. No i może obie strony nabrałyby pewnego rodzaju przekonania, że co napisane w sieci nie musi różnić się od tego, co powiedziane w realu i że warto być sobą cały czas.. 24/7-365, hihi!;)

Jak to my się z skądś znamy ?
Owszem, dlaczego mielibyśmy się nie znać,
Dzieli ans tylko ta lada i to że, każdy z nas boi się odezwać,
Jeszcze te 40 lat, płeć, kolor włosów, to jeszcze nie jest taka beznadziejna sprawa
Znamy się przestańmy udawać,

I tym optymistycznym akcentem – wszyscy Polacy to jedna rodzina/warto rozmawiać – chciałbym się z Wami pożegnać;P

paaa;)

Odpowiedzi: 27 do “mistyk, który po Ziemi stąpa twardo”

  1. niemykrzyk mówi:

    Niech sprawdzę jestem podpisany…? Pomyślmy…? Chyba jestem sprawdźcie sami…

    Wszyscy się zmieniamy. Ważne żeby były to zmiany na lepsze. Inny w tym miejscu by się chwalił a ja tylko powiem, że przez te trzy lata liceum zmieniłem się i to bardzo. Mam podobne odczuci względem siebie jak ty. Stałem się bardziej otwarty śmiały… ale zaraz to ine mój blog. Rozpędziłem się Przepraszam.

    <>

    Zarzuce nowo usłyszanym tekstem który usłyszałem z ust pewnego gimnazjalisty. Dodam że te słowa były kierowane do mojego nauczyciela angielskiego sora S. “Pozdro! Poćwicz!”

  2. chelmik mówi:

    Sprawdziliśmy, jesteś! Niemykrzyku..

    Zauważyłem, że na swoim blogu też często przepraszasz.. moim zdaniem niepotrzebnie.

    nie rozumiem, ale ok;)

  3. Olga mówi:

    Tyry Tyry :D

    VICTORY! :D

  4. chelmik mówi:

    Pięknie, pięknie!:D

    O tym szerzej w następnym odcinku;p

  5. ~*^ mówi:

    Myślę, że te zmiany w “śmiałości” przychodzą z wiekiem. Będąc w szkole średniej prawie każdy ma już za sobą “tymbarka” :)
    i to jest fajne. zmieniają się tez relacje damsko-męskie :P
    np. kiedyś w mojej klasie w podstawówce nie było mowy by dziewczynka usiadła z chłopakiem w ławce :D A jak ich zmuszono to robili się czerwoni i wszyscy od razu krzyczeli “zakochana para!” :P
    u Ciebie też tak było?:P
    Śmiesznie ;)

    Co do podpisywania się, to chyba ważne abyś Ty, Piotrze znał moje zdanie [lub innych się wypowiadających :P ] , bo bądź co bądź do Ciebie je kieruje,i na Twoim blogu.
    Chociaż nie wiem czy to do mnie adresowane, nic mi nie szkodzi ;)
    Lamara.

  6. chelmik mówi:

    co to jest “tymbark”?

    myślę, że wszędzie tak było, bo tak jest zapisane i tak być musi;p dzieci małe się siebie wstydzą, dzieci duże są raczej bezwstydne.. i dobrze;D

    Hmm, myślę, że zorientowałaś się, że zorientowałem się, kim jesteś, Lamaro. Nie tyczyło się Ciebie konkretnie, tyczyło się każdego z osobna.
    Co Wy macie z tym MOIM blogiem? Ja go tu tylko piszę.. Ale nie piszę go dla siebie (może częściowo), tylko dla Was. I Wy tu macie szaleć z komentarzami, kłócić się, namiętnie rozmawiać i do wszystkiego się odnosić.

    Piotr.

  7. dominik mówi:

    Całkiem niedawno:
    T: dominika, jak tam w warszawie?
    M: To Ty chodzisz do gimnazjum do warszawy? tak daleko?
    T i D (ja):
    D: niee, do podstawówki;)
    T: no właśnie, jak tam sesja? ;)
    M: o co Wam chodzi?
    T i D:
    M: zaraz, zaraz… ile Ty masz tak właściwie lat?
    D: no, 19.
    T: ej ej, jakie 19, 20 za chwilę będzie!
    M: ile?!
    T i D:
    D przytakuje.
    M: dawałem Ci maksimum 15!

    kocham to! :)

    chyba dobrze z tym przecinkiem;)

    a ja mam dwie osobowości. bezpośrednią i spontaniczną oraz wstydliwą i zażenowaną. nie cierpię tej drugiej. zależy od sytuacji, osób i tego czy ufam, czy nie.

    rower to prześwietna rzecz!

    władza nad “proporcjami użycia myśli/uczuć” mogłaby być zgubna. bałabym się ludzi taką władzę mających. chyba nawet bardzo.

    nie, nie tylko osoby pokrzywdzone przez los się nawracają. można się przekonać o prawdziwym istnieniu Boga w momencie, w którym się zupełnie tego nie spodziewasz. w momencie, kiedy w Twoim życiu nie dzieje się nic szczególnego. a później już wierzyć cały czas, bez chwil zwątpienia.

    “dziękuję” to moje ulubione słowo. pokusiłabym się o stwierdzenie, że to najpiękniejsze słowo na świecie. trzeba używać.

    ok, przedstawiam się więc. to ja, dominika z pieścirogów ;D

  8. dominik mówi:

    w przytoczonym dialogu, po dwukropkach było: , a w czwartej wypowiedzi M:
    ;)

  9. dominik mówi:

    kurdę! było słowo “śmiech” w tych nawiasikach, co wyglądają jak trójkąty bez jednej podstawy, a w wypowiedzi M przed “ile?!” był tych samych nawiasikach tekst: oczy jak pięć złotych.

  10. chelmik mówi:

    Heh, ja mam ich z milion, co nie znaczy, że nie jestem sobą;P Chociaż.. czy różne osobowości oznaczają ‘nie bycie sobą’?
    Ufać. Schody zaczynają się, gdy są z tym problemy..

    Planuję dziś pojeździć;)

    W niewłaściwych rękach wszystko może być zgubne.. Żeby ‘grać’ nie potrzeba mieć władzy nad proporcjami użycia myśli/uczuć, a chyba tej gry się obawiasz, tak?

    błogosławieni, co nie widzieli, a uwierzyli.

    Za życzenia ‘powodzenia’ mało osób dziękuje, praktycznie nikt. I nie powinno się za miłość/przyjaźń dziękować, ale to już zależy od własnych poglądów.

    Cześć, ja jestem Piotrek, co nie lubi swojego imienia. Na szczęście wszyscy mówią na mnie chelmik.
    To tyle, cześć!

  11. Olga mówi:

    wcale nie wszyscy :P

  12. chelmik mówi:

    Hmm, jak zwykle masz rację, Olgu!;) Na szczęście nie wszyscy mówią na mnie chelmik..

    ‘Piotrek, przestań!’;D

  13. Olga mówi:

    Kot. :P

  14. chelmik mówi:

    No, jest jedna osoba, która tak na mnie mówi;p

  15. dominik mówi:

    nie, różne osobowości nie oznaczają “nie bycia sobą”. chyba.

    tak, właśnie tego bym się bała.

    a ja uważam, że za przyjaźń i miłość tym bardziej powinno się dziękować. za “powodzenia” również dziękuję.

    też nie lubię swojego imienia. ale czy to ma jakieś znaczenia?

    no to cześć!

  16. chelmik mówi:

    Sam nie wiem, ale spróbuję rozwinąć się nad tym w nowo powstającym wpisie. Może coś się rozjaśni..

    Przykro mi to mówić, ale już musisz się bać, bo do tego nie potrzeba żadnych super zdolności.

    Oczywiście, że tak. Ale nie słowem ‘dziękuję’.. Za miłość miłością, za przyjaźń przyjaźnią.

    Zależy dla kogo.

    cześć, cześć.

  17. dominik mówi:

    wiem, że nie potrzeba, wierzę jednak w ludzi ;)

    słowo “dziękuję” było przenośnią w moim komentarzu. oczywiście, że nie słowem.

    akurat w moim przypadku chyba nikomu nie zależy ;)

    cześć po raz następny.

  18. chelmik mówi:

    Lubisz ryzyko.. ;p

    Yhym, no to tak, to się zgadza.

    Jeśli Tobie nie zależy, to innym nie ma po co;p

    cześć, cześć;)

  19. dominik mówi:

    lubię!

    zależy mi raczej na większości rzeczy, które mnie dotyczą, ale nie uważam, by to, że nie lubię swojego imienia mogło mieć znaczenie dla kogokolwiek. no! ;)

    cześć ;p

  20. chelmik mówi:

    Jak lubisz, to możesz ufać ludziom;p

    Hmm.. ale teraz wiem, że nie lubisz swojego imienia i nie powiem do Ciebie ‘Dominika’, bo nie będziesz lubiła, jak będę tak mówić;p

    cześć;D

  21. Olga mówi:

    mów do niej Leśniaczku :D

    I <3 Leśniaczek :D :P

  22. chelmik mówi:

    Muszę to przemyśleć, bo jednak chciałbym przeżyć.. ;p

  23. wenusjański szczypiorek z Marsa « ..bit za bitem, towarzystwo zabite.. mówi:

    [...] komentarzach do poprzedniego wpisu został poruszony temat osobowości. Dziwnie brzmi, ale już wyjaśniam;D Większość z nas ma [...]

  24. dominik mówi:

    od wołania do mnie “dominika” nie ucieknę, możesz, musisz wołać ;)
    najbardziej chyba lubię formę “dominik” ;)
    a “leśniaczek” to chyba Olga i Iza lubią, ale dobra, też może być. niech stracę;)

    ja lubię mówić “Piotr”. może być? :)

  25. chelmik mówi:

    może być, Leśniaczku;D

  26. ~*^ mówi:

    “Widzę człowieka z kapslem od tymbarka, podbijam, pytam, czy mu potrzebny, dostaję go i już;D ” – tymbark :P

  27. chelmik mówi:

    aaaa!:)

Dodaj komentarz