Czy w tytułowym zdaniu nie powinno przypadkiem być przecinka przed sobą?
No nic, nieważne:P witajcie, witajcie, witajcie!:D emocjonujący dzień za mną, zaraz idę spać.. uff, się zmahauem
chcę siły ognia,
by stawić opór światu którym rządzi zbrodnia,
mieć wiarę w ludzi nawet, kiedy błądzą co dnia,
chcę siły ognia!
Wczoraj sobie posiedziałem przy kompie gdzieś do 2, więc dziś musiałem dłużej pospać. Udało mi się
zdrzemnąć do 11, po czym wstałem – znając życie to zostałem obudzony, a teraz po prostu tego nie pamiętam. Włączyłem sobie telewizor, zjadłem truskawkę na śniadanie, dostałem wykład od mamy, że nie powinienem spać na nierozłożonym łóżku, bo cośtam, a moje włosy zostały wyśmiane przez wszystkich domowników za swój, rzekomo, komiczny wygląd..
Później moja siostra zarządziła wyjazd do Warszawy, bo chciała obejrzeć płytki do łazienki w Castoramie(kliknąć dla uśmiechu!) i odwiedzić Factory. Pff, proszę bardzo – przyczesałem włoski, założyłem jakieś ubrania i fru! do stolicy. Jechaliśmy jakąś skrótową(?) drogą przez Kampinoski Park Narodowy. Jedziemy, jedziemy, a tu.. góra śmieci! Tylko tyle, że porośnięta przez drzewka i inne roślinki. Jakbym nie zobaczył, to powiedziałbym, że to fake:o Pomyśleć, że ten fragment krajobrazu rodem z wyżyn, z gór był kiedyś wielkim wysypiskiem śmieci!
Warstwa po warstwie jak na plazmie raster
Nie sprzedaję kradzionych pomysłów jak paser
Mam otwartą głowę jak klaser, barwy jak Hundertwasser
Możesz mnie czytać jak niewidomy Brajla, jak w komputerze maila
Białe jest czarne, czarne białe jak negatyw
Najpierw Castorama. Wcześniej jakoś nie miałem okazji odwiedzić tej zacnej placówki, bo nie było i po co. Teraz trwają prace wykończeniowe w domu mojej siostry i mojego szwagra, więc okazja nadeszła:D
Jak to w sklepie tego typu – nic ciekawego, przynajmniej dla mnie:>
bo co?
patyczak za 99zł? Mogę mieć od babci.. tyle, że u mnie nie chce rosnąć:(
traktor-kosiarka do trawy w przedziale cenowym 6-11 tys zł?! Hah, za taką cenę wolałbym jakieś Bravo 
Hmm, jedynie typowo budowlaną rzeczą, która mi się spodobała był poglądowy taras(co prawda wisiał na ścianie, ale to był taras) wyłożony płytkami, prezentujący smoka(czy tam hydrę) rodem z filmu animowanego Herkules!:P
W miarę szybko wydostaliśmy się z Castoramy i ruszyliśmy do odzieżowego raju:D
bo polska młodzież nosi polską odzież!
Fakt jest faktem, że byłem tak dopiero drugi raz, ale i tak uwielbiam to miejsce:P
Po wielu perypetiach z ostatnimi sztukami fajnie wyglądanych ubrań w nie moim rozmiarze zakupy skończyły się dla mnie z paroma fajnie wyglądającymi ubraniami w dokładnie moim rozmiarze – mniej lub bardziej fartownie!:D Niestety odkąd pamiętam, to dziewczęta miały większy wybór, jeśli chodzi o garderobę, a doliczając do tego moje dość specyficzne wymiary (jak taki długi, chudy człowiek może..)
Bluza (podobno wygląda jak piżama!:o nawet jeśli, to zajebiście fajna piżama!:D), koszulka (hah, parę dni wcześniej zapłaciłem tyle samo za kartę 1gb do telefonu:D), spodenki (wrrr, kupić mi spodenki to wyczyn pierwsza klasa!:() i buty(jasne, na lato:P) – nic tylko ruszać w miasto!
No i zaraz po powrocie do domu (po drodze był rzecz jasna McDonald! Zdałem sobie sprawę, że najsmutniejszym dźwiękiem dzieciństwa niejednego z nas jest to coś, co wydaje kolejna próba wciągnięcia szejka przez słomkę z pustego pojemnika:P) zjawił się Młody i powiedział, że widział Kubę z Borzymem i że mam się ubierać, bo wyjeżdżamy:D
jak stoisz, to usiądź,
jak siedzisz, to wstań..
i podskocz!
No i bum! Słowo się rzekło, zgarnęliśmy ich koło Rutek i ruszyliśmy na gruby lans!:D Murano, którym jeździł Łukasz wzięła Pani, której Volvo S60 jej męża wziął Paweł, bo jego Vectra jest niesprawna i dlatego Łukasz musiał(chciał też by pasowało:D) jeździć jej Volvo XC90. My do Warszawy pojechaliśmy Sieną(bardziej lanserskiego obrazka nie znalazłem:P ), a Honda(tylko taki obrazek znalazłem bez tuningu) została w domu.
ja nie oskarżam, ja nie krytykuję,
choć tym światem się przejmuję!
nie mam pewności, że nam daruje,
Ten, który tym światem kieruje..
Tak w skrócie:D
mijaliśmy sporo znajomych twarzy, śmialiśmy się co niemiara, a w pewnym momencie naszej podróży (podczas któregoś z kolei kółka po mieście) spotkaliśmy Murano i zaczęliśmy się bawić z nim w chowanego:D a raczej Pani kierująca Murano zaczęła bawić się w chowanego razem z nami. Wygraliśmy!:D i później przez parę minut jeździliśmy w odstępie ~3metrów, wymieniając się co i raz różnymi spostrzeżeniami telefonicznie.
BURŻUJE!
ci to mają życie..
To dla tych, którzy odeszli już stąd.
Choć nie ma ich tu cały czas są w mojej głowie.
Cały dzisiejszy dzień spędziłem praktycznie w samochodzie. Trochę się posprzeczałem z Beatą o krzyże stojące przy drogach.. Ona nie ma nic przeciwko temu, a raczej pochwala to – są one przestrogą dla kierowców-piratów, co się może stać, jeżeli nie zwolnią. No i rodziny mogą modlić się za osoby poszkodowane (często niestety winne) w wypadkach.
(ja) Uważam, że miejsce modlitwy za zmarłych jest na cmentarzu. Przecież, gdy ktoś umiera w domu, np. podczas snu, to nie stawiamy świeczki w łóżku.. Chodzimy na cmentarz i tam się modlimy, ‘rozmawiamy. Sprawa dyskusyjna, a ja pracuję nad tym wpisem już drugą godzinę, więc jestem nieco zmęczony i nie mam sił na nic:> nawet kłócić się sam ze sobą i przed samym sobą dowodzić swoich racji:P co zresztą zawiera tytuł.. koniec:P
jak chcecie, to możemy podyskutować w komentarzach.
Tyle pozytywu chcę przekazać Ci,
abyś się uśmiechał do końca swych dni!
Dla mnie szczęście nie jest zależne od tego,
ile masz na koncie i w portfelu, Kolego.
Nieważne, ile masz, ile zarabiasz
tylko ważne jest, ile od siebie innym dasz.
Wtedy nagrodę zobaczysz, otrzymasz
spokój ducha, szczęście
ej, mam je wreszcie!
Czuję, że szczęście się do mnie przedziera, ale cssssi! pożyjemy, zobaczymy – na razie nie ma co się unosić.. aurea mediocritas!
ale znalazłem słownik internetowy.. a raczej słowniki, bo jest ich tam wiele! polecam;)
nie mogę znaleźć cążek..
Dobranoc;))
bwai! poczuj jak to robi rudeboy
ona tego chce, a Ty jej dotknij – płoń!
ej, bwai! ile możesz ogniem ją pój,
bo po to Pan Ci daje Rewolucje, byś wziął!
P.S.
Przypomniało mi się, jak Damian poprosił mnie, żebym nagrał mu reggae. Heh, no spoko – dla nie ma problemu. Nie chciał na płycie, wolał przynieść mi pendrive – dla mnie nie ma problemu:P Któregoś dnia spotkaliśmy się na czytelni – o, ktoś tu zapomniał przynieść mi pendrive. ale co? nie ma problemu:P Damian wszedł na jakieś forum, pokazuje mi, co by chciał.
Zespół A – spoko, mam.
Zespół B – spoko, to też.
Zespół C – nie ma sprawy, to też.
Zespół D – achaś!
Zespół.. uwierzcie, że nie starczyło literek alfabetu:D a mina Damiana? Bezcenna..
PAPAP!
Jeszcze raz – dobrej nocy! trzymajcie się pięknie, smacznie i zdrowo, zgoda?!:D
P.S.1
boli mnie głowa!:(
już bez życzeń dobrej nocy, bo po raz trzeci by to głupio wyglądało:P
cześć:D