mam taką twarz, że ludzie mi ufają..

maj 31, 2008

skupiam się jak ognisko na tym, co siedzi we mnie
widząc schematy wszędzie
znasz to, nie?

dzień dobry, a raczej dobry wieczór! zostawiam wam coś do poczytania i idę spać. nie.. nie czuję się najlepiej. mam nową płytę Emila Blefa i się nią jaram! a nim nigdy nie przestałem.. szkoda, że już jest żonaty;) Mazal Tov!


Dr. Foreman: Saturacja w normie.
Dr. House: Zmieniła się o jeden procent.
Dr. Foreman: Mieści się w normie. To normalne.
Dr. House: Gdyby jej DNA zmieniło się o jeden procent byłaby delfinem.

dlatego nie lubię oceniania podług siebie. coś jest dla Ciebie zwyczajne, ale dla kogoś może być niezwyczajne. Dla Ciebie jedzenie zupy na śniadanie jest ok, jest normą, ale dla większość jest to głupie? czy to znaczy, że to ma przestać być Twoim zwyczajem? no, według tej większości niestety tak.
nienawidzę tego! jak ktoś ma czegoś dość, bo jest to ponad jego siły to… to jest to ponad jego siły. nie znaczy to, że, np. my byśmy sobie nie dali rady, ale on sobie nie daje i o ten właśnie podmiot tu chodzi, nie o nas. starajmy się patrzeć na życie nieco bardziej szczegółowo i indywidualnie a nie przyrównywać wszystko pod ogół.. a raczej pod siebie.
skojarzyło mi się w związku z czasowym zaginięciem 6 osób podczas spływu kajakowego i późniejszymi, nieuzasadnionymi pretensjami ludzi do poszkodowanych (czyt. zagubionych).

niebo i ziemia drżą
krążą wciąż oskarżenia
dażąc do samounicestwienia
zamarzam
to farsa
nie wie o tym nikt, nawet sąsiedzi
co we mnie siedzi

mam jeszcze 3/4 paczki KOPIKO do zjedzenia;) a bardzo mi smakuje! cała paczka, tyle dobroci i nie czuję się sam..

uszy – bez nich nie słyszałbym, co mówią usta.
oczy - bez nich nie widziałbym, przed kim zakryć uszy,
usta – bez nich nie mówiłbym, co zobaczyły oczy.
te trzy małpki to tchórze,
bo widzisz odwracają się od wszelkich wynaturzeń!

z cyklu szalone przykłady:
dajmy na to, że babcia zostawiła wam na stole pieniądze z załączoną karteczką, że możecie je sobie wziąć i wydać na co macie ochotę. logiczne – jest hajs, jest nawet zgoda na roztrwonienie w najdebilniejszy sposób – bierzecie i wydajecie!
ale, jak to w życiu, nie może być za kolorowo (zbyt długo). babcia przez najbliższe 4 renty (jednostka czasu) ma do was pretensje.
puenta:
nie można mówić komuś, wmawiać, że się mu na coś pozwala, jeżeli później atakuję się i wypomina dane zdarzenie bez końca. taka zgoda.. to nie jest miłe (fajne, śmieszne tylko głupie) jest po prostu chamskie. i znów – chamskie, a nawet ja tego nie robię!

nasze kontakty odniosły kontuzję
Ty też to czujesz,
że rozmawia nam się odtąd trudniej
to raczej gra, niż rozmowa.. cieni.
i raczej obojętność, niż brak,
by próbować coś zmienić
może to ucieczka, słusznie,
dawać się nosić tak przez iluzję!
ale walczysz tam, gdzie widzisz łupy,
a nie tam, gdzie po wszystkim wyjdziesz tylko głupi..

lubię dzieci, ale nie chcę mieć swoich własnych. już teraz najlepiej czuję się w roli wujka, choć nie mam w tym zbytniego doświadczenia;> z takiej pozycji ma się na dziecko większy wpływ, można doradzać mu więcej, lepiej, dokładniej.. bo przecież więcej powie się fajnemu wujkowi, niż rodzicom. pomagać mu kształtować światopogląd, uczyć grać w piłkę lub się bić (no, przynajmniej bronić.. albo chociaż uciekać;P)! i opowiadałbym im bajki na dobranoc i wygłaszał moralitety, żeby nigdy nie ufały ludziom. a przynajmniej nie do końca. niech ktoś zrobi sobie dziecko i ogłosi mnie jego wujkiem!:D

najlepiej to bym się przed światem teraz schował,
może będę tego wszystkiego żałował,
teraz nie ma wyjścia, wiesz dobrze. że nie,
więc ten ostatni raz spójrz się na mnie

jak byłem młodszy to tak sobie marzyłem, żeby na studiach dorabiać na stacji benzynowej;> inkasować hajs za te wszystkie rzeczy, a w nudne noce oglądać filmy na dvd.
uwielbiam koszulki polo! i do lipca kupię sobie jeszcze ze dwie, a co?! przynajmniej się postaram.
a dżinsów i tak nigdy nie polubiłem..
czuję niechęć do niespodzianek i niepraktycznych prezentów.
jak się nakręcę, to lubię dużo gadać – często bez większego sensu (między innymi dlatego wymyśliłem własny język! “kalamana kajko Tore ta, boroboro;*“).
ale bardziej niż gadać, lubię słuchać. anegdot i historii z życia, problemów i sytuacji z życia, spraw codziennych, marzeń i pragnień, wszystkiego.. chłonę jak gąbka!
nieraz wieczorami mam suchą, słoną twarz (spadam z każdą kroplą, spadam po stokroć), a nieraz nie i się uśmiecham sam do siebie (o tak, :D , szczerze się szczerzę).
z zasady jestem pacyfistą, ale niekiedy dopada mnie okropna chęć do przypieprzenia w coś z całej siły.. wtedy najbardziej żałuję, że nie mam konsoli – Soul Calibur bezproblemowo dałoby sobie radę z moimi rzadkimi (ale jednak) żądzami (spowodowanymi życiem).
ponad wszystko cenię swój telefon!
pogadałbym jeszcze, ale

życzę sobie zasnąć..

to prośba smutna, i z ciemności grubą zasłonę utkał,
by zasłonić zasłonić brzeg stworzył ból i strach,
by mogły przejścia strzec, po czym rzekł:
Nie pozbawię krainy śmierci jasności i szczęścia
mimo tego, odtąd ludzie będą bali się przejścia!

dobranoc, lechaim!

P.S.
Ale wy wiecie, że na te podkreślone, bordowe? pola – hiperłącza – trzeba kliknąć, żeby się otworzyły (najlepiej w nowym oknie)? bo nie zawsze po najechaniu ukazuje się obrazek, oczekiwany przeze mnie, że się pokaże;> miejcie to na względzie. jeszcze raz dobranoc!


po makale

maj 30, 2008

przypominam że jestem!
I nie tylko ręki gestem
także kanonadą snów
Chcesz coś mówić to mów
mistrz powrócił ma się zdrów

no i po wycieczce!

5 dni przeplatało się nudą graniczącą z absurdem z szaleńczymi rozrywkami niemiłych mieszkańców Mazur;>

jako pierwszy zamoczyłem się w jeziorze w celach czysto rekreacyjnych (znaczy sam wpadłem, a nie, że ktoś mnie..);
przy tej okazji rozpieszczałem lokalną grupę przedszkolną(kilku maluśkich chłopaczków, z którymi mogłem pluskać się prawie jak ich wujek;D);
wykradano mi prowiant(dzięki Adam;x);
zostałem współtwórcą nowego języka (sample: para pa ti ti, para pa tu tu, ku kajko fito rano, kalamana pasta – Lesio pasta);
pieniędzy zostało mi tyle, co na dobrą, gorącą czekoladę;
nagrałem się w makao za wszystkie czasy (co nie znaczy, że mam dość!);
nie zrobiłem prawie w ogóle zdjęć (249 + 2 filmy typu western), bo byłem otoczony Reutersem i Wróblem z zamysłem!;)
przekonałem się do kajaków (luks opcja, już jestem zapisany na spływ Wkrą;D );
i wiele, wiele, wiele.. wiele innych, niestety 0 saren!;(

Nie mówmy o blasku, bo brak tu go w sztuce
Póki co wciąż się uczę, ogarniam człowieczeństwo
Choć czasami najpiękniejsza prawda to szaleństwo

codziennie się uczę, tak też było podczas tej wycieczki. poznaję się na ludziach, oni pewnie poznają się na mnie – życie;)
nie ma co narzekać, więc nie narzekam! po prostu uciekam spieczony w jakiś zimny kąt;>

wypocząłem, nie chcę wracać!
ale się stało.. i jestem.
i będę pisać, a teraz muszę zobaczyć, co tam panie w polityce.

żeby było tak, żeby było tak,
żeby płynął czas nie obok, ale w nas
niech płynie krew w żyłach rozcięczona,
nadzieją przyszłych dni


lean back, relax and make yourself comfortable

maj 25, 2008

A nocą w kaskadzie świateł cień jest sprzymierzeńcem,
I niezauważony mogę przenikać wszędzie gdzie chcę,
Uciekać,bo noc od dnia kusi większą siłą,
I straszy śmiejąc się,że serca szybciej biją

ja tu tylko na chwilkę wpadłem, pożegnać się chciałem.. no to pa;-) nie no, jeszcze sobie Ziomka obejrzę]:->

muszę spakować jeszcze najpotrzebniejsze rzeczy do plecaka.. 3 talie kart, lays’y wyżerające język, szczoteczkę do zębów – niezbędnik.

wyłączam zmysły, emocje – przestaję myśleć. w końcu mam wolne (ależ to bestialsko dwuznaczne).

większość ludzi pogubiła marzenia,
nikt nie walczy o lepsze jutro dziś,
szanuj siebie i szanuj bliźniego,
a w babilońskiej dżungli przetrwasz właśnie Ty!

do zobaczenia, enjoy!


gimbus

maj 24, 2008

cześć.

Idąc cmentarną aleją, szukam Ciebie, mój przyjacielu
Odszedłeś, bo byłeś słaby jak suchy liść
Dziś możemy dotknąć się naszymi pustymi duszami
Obnażyć swe oszustwa i nasze wypalone sumienia

jak nie macie co robić i siedzicie w domu, a wszyscy są gdzieś, albo mają was gdzieś, albo po prostu wy macie ich gdzieś to obejrzyjcie sobie film. Godzina 21.45 na TVP2, więc myślę, że jest ‘w zasięgu’ każdego – wystarczy posiadać tylko dostęp do tv.
a jak już go obejrzycie, to później możemy wymienić się opiniami – czekam na komentarze. nie chcę was zniechęcać (bo na tym nie skorzystam;P), ale film ma średnie opinie.

Ludzie jacyś tacy inni.
Mniej przyjaźni, mniej niewinni.
A do tego wzrasta trwoga
Że być może nie ma Boga, nie ma Go

wstępnie miałem nie publikować dziś nic, bo w głowie miałem jedynie zdania zawierające nienawiść we wszystkich przypadkach i we wszystkich znanych, i nie, mi językach. i wstałem niedawno i słucham sobie Tymona. o zobaczcie, zdjęcie o wymiarach 666x450 pikseli:o

Tak między nami
Sam na sam z płytami
Nikt mi nie da tego
Co to właśnie da mi

zaaplikowałem swojemu kochanemu Canonowi nowe menu, czytałem o bajkowych technikach obróbki? zdjęć.. trwają przygotowania do wycieczki;)

On jest moją bronią, to moja duma i honor
Nie mam oprócz niego nikogo innego, jest moją ikoną
Skoro nie rozumiesz rzeczy, które mnie bolą
To tylko mój hip-hop umie pojąć to wszystko

trzymajcie się pięknie, smacznie i zdrowo;) cześć.

Na wpół lodowata dłoń.
Zimne Twe usta…
A jeszcze niedawno ogień tlił.
Pamiętam rozkoszny wiatr,
Masztem gnący sztorm.

Daję Ci moją łzę..


explorer.exe

maj 22, 2008

by zachować szacunek dla samego siebie, lepiej zniechęcić do siebie ludzi, postępując zgodnie ze swym sumieniem, niż zjednywać ich sobie, robiąc to, co uważamy za niewłaściwe.

tak sobie myślę, że to właśnie jest powodem,
ostatnio mało sypiam – oddycham smogiem!


blędy młodości

maj 21, 2008

chelmik 15:12:30
2:1 dla Chelsea
w pierwsze polowie
1:1 bramki beda strzelac Ronaldo dla MU i Drogba dla Che
w 2 polowie
Lampard bramka dla Che
Borzym 15:12:44
ok

no i przegrali;( ehh, biedna Chelsea.. gratulacje dla Manchesteru.

mam pocięty palec wskazujący prawej dłoni – a przecież nie mam się nawet o co pociąć.. szczypie. napisałbym, że długo nie pisałem, ale to byłby szczyt hipokryzji – bo teraz długo? a jak nie pisałem miesiąc to też było długo? o, nie, nie!:P nie napiszę! po prostu cześć wam, hej!

dobry plan na wieczór oczekuję:
we własnym gronie wszystko jest okej,
leci reggae, bo ktoś nacisnął plej!

Włączam doktora Gregory’ego House’a w poczet moich ulubionych postaci:D Zaraz obok Rincewind’a, Hiro Nakamury (błąd w opisie na wiki: pomimo*, J’onn’ego J’onnzz’a, Ichigo Kurosaki’ego i wielu, wielu innych fajnych ludzi..

pewnego lata, kiedy byłem małym chłopcem, hej, czytałem na Helu taka gazetę DisneyCośTam.. i był tam taki fajny quiz, jaką z supermocy wybrałbyś, gdybyś miał taką możliwość. do wyboru było między innymi przenikanie przez ściany, latanie, zatrzymywanie czasu i czytanie w myślach. co wy byście wybrali? dla mnie najfajniejszą, najbardziej przydatną rzeczą jest oczywiście kontrolowanie czasu;D ahhh, fajnie sobie pomarzyć – i wiedziałbym, kiedy zagrać w lotka z 6 jako mój szczęśliwy numerek..

Wyśniłem sobie ten świat tak długo myśląc o nim
Zupełnie po nic, tak dla siebie, by się bronić
Przed nienawiścią, zazdrością, głupotą tych, którzy
Rządzą ziemią i chcą tylko ją zburzyć

mój szczęśliwy numerek. bo nie wiem, czy wiecie, ale korzystałem z usług cyganki – i nie myślcie sobie, to nie było nic sprośnego:P po prostu mi pani powróżyła. jak można się domyślić, nic złego mnie nie spotka. dowiedziałem się, że będę bogaty, na wysokim stanowisku, na krótko wyjadę zagranicę i przywiozę jeszcze więcej pieniędzy, warszawski chleb jeść będę, blisko mnie jest blondyn-zdrajca, mam ufać Agnieszce, z Andrzejem będę pić ze szczęścia, a Mariusz wkręci się w moje towarzystwo, muszę zacząć grać w lotka i zaznaczyć 6 jako mój szczęśliwy numerek, w stosunku do kobiet jestem bardzo wybredny, a ogólnie to jestem nerwowy.
fiu, fiu, fiu.. pożyjemy-zobaczymy. a żyć będę długo, bo 92 lata;D oBoweeee, ile to jeszcze męczarni;p

Bo w mej głowie otworem stoją wszystkie bramy
Widzę dźwięk, przeznaczenie, wojenne tam-tamy
Moje ciało na innej płaszczyźnie pozostało
Umysłu labirynt, pragnienie mnie wessało – czuć wszystko!

aaa, wesele;D bo w sobotę, 17. maja, odbył się ślub mojej siostry rodzonej, Beaty;D wyszła za Piotra i teraz nazywa się Gilewska:D wszystko się fajnie udało, goście się wybawili na weselu, wybawili się też na poprawinach (na które nie dotarłem, zmęczony owym weselem, pierwszą komunią w parafii Baboszewo, czterema godzinami snu i chorobą)! i podczas jednej z weselnych zabaw byłem prawym tylnim kołem;D

Nooo, może było trochę płaczu z jej strony, bo przez serię fatalnych niedopatrzeń znikły zdjęcia przedślubne.. ‘artystyczne’ zdjęcia butów, obrączek, welonu, przygotowań, etc. Wierzę, że wszystko da się odzyskać z pendrive’a, choć mi osobiście się nie udało przywrócić niczego wartościowego:/
ale nie smućmy się:P już nie mogę doczekać się, kiedy będę chrzestnym;D

walcz, walcz, walcz
Twój bunt przewyższy nawet bogów gniew
walcz, walcz, walcz
choć Twoją bronią będzie tylko śmiech
walcz, walcz, walcz
ze strachem swym,
walcz, walcz, walcz
do końca i..


17 maja pod Pałacem Kultury w Warszawie
przyjdź pokazać, co myślisz o legalniej trawie!

W dniu ślubu mojej siostry odbyło się inne ciekawe wydarzenie , tyle tylko, że w stolicy naszego państwa. z tej okazji też została wydana fajna płyta – Propaganja 2008!;)

mam tyle, ile mam – nikt mnie nie zachęca,
nie jestem w tym sam – widać to po manifestach!

byłem u lekarza, dostałem ogromne tabletki do łykania 2x dziennie i jakieś lekarstwo do rozpuszczania w wodzie. miało mi się poprawić po 3 dniach.. po 3 dniach, które jutro mijają. nie jest za wesoło. coraz bardziej drapie mnie w gardle, przy kasłaniu boli mnie głowa.. ojj, ktoś tu będzie leżeć w łóżku 24/h na wycieczce;> pan lekarz powiedział – lewostronne zapalenie oskrzeli, możesz iść do szkoły. a może jakbym przeleżał te dni w łóżku to miałbym już spokój i zdrowie?:P ale nie, muszę wypluwać płuca:(

Boże, doktorze, może pomoże ktokolwiek
Który z was mi odpowie, kto?
Czy to jest kara za mych grzechów sto
tysiąc
czy milion?!

a właśnie – teraz drugi, długi weekend majowy dla nas wszystkich. ale zaraz po nim zaczyna się dla mnie kolejny, a w zasadzie nie zaczyna, bo ten się nie kończy;D wyjeżdżam na wycieczkę na mazury;D

wybaczcie mi, że tak skaczę z tematu na temat, ale jakoś nie mogę się ogarnąć – mam rozklekotane myśli, problemy ze zdrowiem i coś często się mylę pisząc na klawiaturze(ale tylko teraz, wcześniej było ok).. o, i narzekam na brak fajnych tematów kolorystycznych do wyboru na blogu. chciałbym jakiejś odmiany, szarej całości z kolorowymi elementami, ale ciężko o coś takiego, oj ciężko..

Ja staje jak wryty, to jakieś nieporozumienie
Czuje jak leci mi pot z czoła i cały się czerwienie

ehh, ciężkie myśli mnie dręczą, ale jak zwykle nie mogę się nimi z wami podzielić, bo komuś tam może zrobić się przykro, że blogger wyznał prawdę:> bo jak to jest? nie można być miłym i szczerym jednocześnie.. przychodzi mi na myśl przykład dla chłopców, ale dziewczynki też coś sobie wymyślą – albo zrozumieją od razu:P
sytuacja, gdy kobieta w ciąży pyta męża, czy ładnie wygląda. i co on ma jej powiedzieć? że średnio ładnie, skoro jej obwód brzucha zwiększył się parokrotnie, czy może, że prześlicznie i że aż promieniuje urokiem? tak, tak.. kobiecie w ciąży potrzebne jest wsparcie, kobiecie-nie-w-ciąży też potrzebne jest wsparcie. więc praktycznie lepszym wyjściem jest kłamstwo: on tylko skłamał, a ona ma pewność siebie tak potrzebną w tym okresie (lub ogólnie, w życiu – zależy, kto jaki sobie przykład obrał). a teraz inna sytuacja. kobieta (w ciąży lub nie) pyta męża, gdzie był. na drinku z kolegami – prawda. w kościele, na mszy za ofiary lawiny błotnej w południowych prowincjach Kirgistanu – wymówka.
a teraz przyrównajmy reakcje na informacje o kłamstwie. hah! jedno kłamstwo jest dobre, a z drugiego robi się awantura! jak to jest? – oj, czyżbyśmy wracali do punktu wyjścia? …
jeszcze raz przepraszam za przykłady, wierze, że ogarniacie temat nawet z moimi, dość skrajnymi;>

Panowie paniom, panie panom
Kochają, ranią, wyznają, kłamią
Skutek – związki zatrute..

pamiętajcie, jedynymi osobami, które mogą was szantażować, są wasi rodzice. tylko oni robią to dla waszego dobra – przeważnie. a nikt poza nimi, ale to kurwa nikt, nie ma prawa was szantażować. młodsze rodzeństwo, znajomi, przyjaciele?, inne osoby.. Al Qaida?, rząd – no nikt, nikt, nikt. czego byście nie zrobili to osoba szantażująca, nie szantażowana, jest zawsze tą złą, i nie ma innej opcji. czy chodzi o zabawę, pieniądze, kobiety, czy życie.. wiadomo, na szantażu, jak na wszystkim, można sobie nadrobić (żeby nie powiedzieć zarobić) nawet z pozycji przegranej, ale sam fakt grania w takie gierki jest niemoralny nawet dla mnie.. roznosi mi nerwy!

Widzę wszystko i wszystko boli
Może czasem lepiej zamknąć oczy
Lecz to ran nie zagoi

powoli będę zbliżał się do końca tego wpisu..

a może ktoś z was ma ochotę na Nissana Murano?:D 120 tys., auto na full wypasie, prosto ze Stanów jest wasze:D

Wsiadaliśmy w auto słuchając rapu,
słuchając rapu pędziliśmy przez miasto,
teraz świat jest inny, miasto inne, Ty i ja,
wsiadamy, zapalam splifa, włączam rap.

pewnie jest sporo błędów, pewnie niektóre myśli są niepodokańczane, pewnie niektóre cytaty nie pasują do moich tekstów, ale w końcu to mój blog i pewnie zdążyliście się do tego przyzwyczaić;) dzięki za wszystko! do zobaczenia..

Idziemy na Syjon,
na Syjon, na Syjon.
Idziemy na Syjon.
Do raju, na Syjon

Pan jest moim pasterzem
Niczego mi nie braknie
Pozwala mi leżeć
Na zielonych pastwiskach.

Choć bym chodził w ciemnościach
Zła się nie ulęknę
Przez ciemną dolinę
do nieba pobiegnę!

..i pamiętajcie – śpiewając, modlimy się podwójnie!
dobranoc:D


DUBSKA!

maj 17, 2008

Z wyczuciem umieć się godnie zachować
To już połowa sukcesu, jest głowa do interesu
Naturalnie, bez stresu, jakby to przekalkulować
To jeszcze się okażę, że nie ma czego żałować

nie wiem, czy pytałem, więc zapytam jeszcze raz:
czy można być skazanym dwa razy za to samo przestępstwo? z moich danych wynika, że nie można, ale wolę mieć dowody. jak zawsze: dowody, nie emocje, nie przeczucia. yuppie, niech żyje racjonalizm!
Uhh, się zapędziłem.. nie pisałem tutaj cały tydzień, ale wybaczcie.. masa sprawdzianów. masa sprawdzianów, uczysz się na każdy – nie umiesz na żaden.
W każdym razie, witam was serdecznie;)
tutaj nie pisałem tydzień, ale robiłem sobie notatki na telefonie, jak coś mi wpadło do głowy;D
Zacznę od tego, o czym teraz myślę. jedną, z wielu rzeczy, których nienawidzę jest sytuacja – tutaj przykład – gdy proponujesz komuś kanapkę, ta osoba Ci dziękuje, bo jak twierdzi, zjadła przepyszny, syty posiłek, a później okazuje się, że ktoś tu nie jadł od.. dawien dawna. jesteś winny! przecież nie dałeś głodnemu nawet kanapki, bo myślałeś, że wszystko gra. No nic, nieważne. taki mój.. potok myślowy. nie wiem, czy ten przykład do was dociera, czy też nie. w każdym razie, mieć pretensje o coś mało oczywistego, czemu się wcześniej zaprzeczało to nieludzkie. hmm, a raczej tak bardzo ludzkie..
Wleciał komar. nienawidzę robali!;/
W niedzielę(?) pisałem o tym, że większość dzieci, jeśli nawet nie każde, uwielbia paluszki;> czego reklamę obejrzałem w poniedziałek wieczorem? paluszki z małą ilością soli, specjalne dla dzieci;D czyżby ktoś mnie czytał?:P

Na market mogę z cegłą, niech drżą wszystkie szyby
Szukam świeżości, a nie dat ważności fałszywych
Tu nic nie ma na niby, czysta prawda człowieku
bo nie byłoby hip-hopu tu bez wapna w mleku, Ziom

kolejna notatka w telefonie. nieco przykra z dwóch powodów:
1. dotyczy śmierci.
2. dotyczy śmierci osoby, o której istnieniu wcześniej nie miałem pojęcia (pewnie wy też nie macie lub nie mieliście do momentu ukazania się tej przykrej wiadomości).

Irena Sendler (przepraszam, ale nie mam pewności, czy Sendler, czy Sendlerowa). Została rozstrzelana przez gestapo – na szczęście tylko na papierze. Jej ’szefowie’ przekupili Niemców. i takim sposobem Pani Irena mogła względnie spokojnie ratować żydowskie dzieci. a było ich wszystkich około 2500. Nie wiem, czy to sporo, czy nie – mnie wydaje się całkiem dużo, szczególnie biorąc pod uwagę, że była pielęgniarką podczas II Wojny Światowej, a dzieci ratowała wywożąc w ambulansach, mówiąc Niemcom, że są martwe lub obłożnie chore. Niemcy dawali się nabierać, i tak to się toczyło. Gdyby ktoś patrzył tylko na liczby, to jakiś żołnierz mógłby powiedzieć, że on przyczynił się do uwolnienia większej ilości osób – dzieci, młodzieży i osób starszych. ok,ok. wszystko zgoda. ale ilu żołnierzy oprócz życia, ocaliło jeszcze osobowość tylu osób? trzeba wam wiedzieć, że oprócz wywożenia dzieciaków z getta, wkładała informacje o ich pochodzeniu i wszystkich innych dość istotnych sprawach do słoika, a później zakopywała je w ogródku. To Ci dopiero skarb.
Wiem, że średnio nadaje się do przekazywania opowieści o niedawno zmarłych, niezmiernie zasłużonych osobach, ale mam nadzieję, że artykuł na Wikipedii poruszy was nieco bardziej. A później może poszukacie czegoś na własną rękę;>
Z tego, co się orientuję, to prezydent miał pomysł, żebyśmy wszyscy uczcili jej pamięć minutą ciszy w swoich szkołach. też raz miałem pomysł.. od prezydenta minuta ciszy, ode mnie serdeczne pozdrowienia i do zobaczenia!

Czytaj, ucz się, bez tego jesteś słaby
dziś masz wiedzę, albo jesteś sterowany
Łykasz jak pelikan każdy farmazon władzy
lub analizujesz świat i królowie są nadzy

zabiłem komara.. niczym klan Nakamura.

Pani Sandler nie żyje, a taki.. co? idiota? psychol? zwierzę? nie – człowiek. żyje.. Nie chce o tym pisać – ogarnia mnie złość.

czy każdy ma lekko opadniętą jedną powiekę, gdy jest zmęczony?
czy mleko kobiety jest dobre dla dziecka, gdy ta jest wegetarianką?

JAKO ŻYCIOWY WEKTOR, O KTÓRYM NIE POWIE W TV LEKTOR
OTO BOSKI SZMARAGD, PATRZ KOSMOS TO JEDEN WIELKI ZNAK
ZACZNIJ SZUKAĆ SIEBIE CHOĆBY 1000 LAT A POTEM SKACZ
W BEZKRESIE SWÓJ BYT SPEŁNIENIEM SKROMNIE ZAZNACZ

Byłem w środę w Warszawie u lekarza. podróż do stolicy – godzina, postój w korkach – prawie dwie, i tak w obie strony. na miejscu prawie godzina czekania na 40 sekundową wizytę za niemałą opłatę, a i tak dogadałem się z nim, że będę słał mu zdjęcia na maila i dopiero, jak uzna za stosowne to przyjedziemy. no cóż, 1:0 dla niego, lubię go.

przygotowania ślubno-weselne w pełni! a raczej chylą się ku końcowi – jutro wielki finał i wreszcie spokój:P

Szczęścia Młodej Parze!
życzę ja, Piotr.

a teraz idę spać, rano trzeba wstać.
kocham słuchać. nienawidzę mówić.

Wiesz jak jest,
gdy czyjś czyn czyimś słowom przeczy
Wiesz jak to leczyć, lecz to kaleczy
Race THC jak dwa ostrza mieczy


all human beings are born equal in dignity and rights

maj 11, 2008

Zabieg: eutanazja. cały w spazmach, mazgaj
Co? uwieram Cię jak drzazga?
Zagraj w czasach, kiedy każdy chce być graczem
Masz tremę? to dobrze bo ja będę trenerem.

Hah, powiedzcie mi, jak to jest, że wszystkie maluśkie dzieciaki uwielbiają słone paluszki?:D

uuu, ale się pokłóciłem z mamą. ale pisałem kiedyś, że by zyskać wiele trzeba czasem trochę stracić. a przecież, gdy mama mówi “dobra, dobra! ale, jak będziesz..”, to zdrowy rozsądek kazał mi trzymać język za zębami, uśmiechać się i przytakiwać. niech jej tam będzie, co sobie chce.. moja urażona duma się regeneruje, więc mogę być drażliwy;] z góry przepraszam.


jestem tylko myślą ponad barierami,
bądźmy braćmi bądź kumplami,
jestem tylko głosem ponad podziałami,
bądźmy braćmi bądź kumplami.

jestem zły. otwórz do mnie ogień, a spędzę Ci sen z powiek – uu.

poniedziałek: jęz. polski – wypracowanie, wos rozsz. – testy
wtorek: jęz. niemiecki – rekcja, jęz. angielski – możliwa odpowiedź (opowiadanie nt. dlaczego wielbłąd ma garb?)
środa: matematyka – granice ciągów
czwartek: wolny – w sensie bez klasówek
piątek: jeśli jest geografia, to kartkówka z konfliktów

doba ma tylko 24 godziny dziś
a ja muszę iść, nie mogę tu stać bez końca
więc nawijam swoje i lecę, bo czas mnie kąsa
właśnie włączam się w to i goni mnie czas
toteż nie za bardzo mogę trwonić go dla historii bez dna

wyciągam wtyczkę.


podejrzałem, podsłyszałem

maj 10, 2008

dobre ide, ale sie zajaralem tym serialem;d
jak polaczenie Monka, CSI i Doktor Quinn;D

00:17:39:Muszę z panem porozmawiać, doktorze House.
00:17:42:Siostra Augustine wierzy w rzeczy,|które tak naprawdę nie istnieją.
00:17:46:Wydawało mi się, że tego właśnie wymagacie od ludzi.
00:17:49:Jest znana z tego, że kłamie.
00:17:52:Żeby wzbudzić współczucie. Jest hipochondryczką.
00:17:55:Więc ostrzega mnie pani, że być może leczę|nieistniejącą dolegliwość.
00:17:59:Ból gardła, bóle stawów.
00:18:02:Zawsze coś jej dolega.
00:18:03:A nigdy nie ma ku temu powodów.
00:18:05:Matka przełożona nabiera się na to.
00:18:08:Zwalnia Augustine z obowiązkowych prac.
00:18:10:Uważa ją za …. delikatną. Wyjątkową.
00:18:13:To musi panią złościć.
00:18:16:To mnie niepokoi.
00:18:17:I nie wpływa to dobrze na Augustine.
00:18:24:Chce pani?
00:18:28:Nie powinnam.
00:18:35:Sądzę, że aby dobrze leczyć,|powinno się dobrze znać na ludziach, prawda?
00:18:40:Ujrzałem dumę, złość, zazdrość, obżarstwo.
00:18:45:Cztery z siedmiu grzechów głównych|w ciągu niecałych dwóch minut.
00:18:48:Macie to gdzieś spisane?|Co powiedzieliby na to katolicy?
00:18:53:- Powiedzieliby, że ma pan dar.|- Oni lubią tak mówić.
00:18:57:Chowa się pan za swoją inteligencją.
00:18:58:Tak, i to jest głupie.
00:19:00:I żartuje pan, ponieważ obawia się|potraktować cokolwiek poważnie.
00:19:03:Ponieważ kiedy będzie pan traktował sprawy poważnie,|staną się poważne.
00:19:06:- A jeżeli staną się poważne…|- Kiedy sprawy przybierają zły obrót, boli mnie to.
00:19:09:- Nie jestem twardzielem, jestem wrażliwy.|- Ledwie pana znam.
00:19:12:I nie wiem, czy mam rację.|Po prostu mam taką nadzieję.
00:19:15:Ma pan wybór,
00:19:18:jest pan tak nieszczęśliwy, jak się to panu wydaje.
00:19:23:Wie pani, sposób, w jaki pani teraz na mnie patrzy,
00:19:26:skłania mnie do przypuszczeń,|że popełniła pani piąty grzech.
00:19:29:Grzech pożądania.


żebra w brzuchu!

maj 10, 2008

obowiązkowo donos że muzyka głośna co noc
nie mają swego życia widzą że syn prawnika
alkoholem w windzie zionął że ktoś się pokłócił z żoną
śmieszy mnie to między nami widzę beton

Hah! moje zdanie o zakładach fryzjerskich (przynajmniej tych osiedlowych) nigdy się nie zmieni:D swoje zadanie spełniają raz lepiej, raz gorzej, ale jednak – obcinają nas, klientów. jednak ich drugą, ukrytą, funkcją jest informowanie nas o wszystkim, co dzieje się na danym osiedlu, co dzieje się w kraju, jaka pogoda jest na dziś nadawana, ogólnie rzecz biorąc miszmasz informacyjny;D

Obudził mnie dzwonek do drzwi, dźwięk, co przerywa sny
Lecz, gdy ktoś się dobijać zaczął, każdy wstałby zły
Ta, poranek kojota, głupota dziś nie zna granic
Bo co za idiota o tej porze może tak walić

Na telefonie 9.40, oczy podkrążone. zakładam koszulkę, biorę klucze i hajs – wychodzę na umówioną wizytę. jeden fotel zajęty, siadam na drugim i od razu komentarze:
1.O Jezu, jak to chłopak może mieć takie włosy?
2.Może chciałbyś mi je kiedyś odsprzedać?
3.A nie żal Ci ich?
Życie.. dobra, nieważne. za chwilę wpada jakaś starsza pani i:
- Ania, Ania! obetnij mnie!
- dziś? hahaha! chyba Pani żartuje, mogę Panią gdzieś na poniedziałek wpisać.
- Co Ty gadasz?! Masz mnie dziś obciąć, bo jutro Zielone Świątki! jak ja taka zarośnięta do kościoła pójdę?!
Hah, czad:D

Chwilę później ta sama pani zaczęła opowiadać, że załatwiła sobie coroczne wyjazdy do sanatorium, że jej prawie 700zł refundują, tyle, że wszystko drogie. no i po dość długich poszukiwaniach (dostaje się listę ośrodków i samemu trzeba sobie te miejsce załatwić) udało jej się znaleźć tanie sanatorium w Darłowie, na dzielnicy Darłówko Zachodni:P
Darłowo? tak, Darłowo – to chyba nad morzem jest. a ja uwielbiam morze, kocham, jak te fale uderzają o brzeg. to jest takie wyciszające. można odpocząć od tych.. skurwysynów.

Morza szum, ptaków śpiew,
złota plaża pośród drzew.
Wszystko to, w letnie dni
(..)
Szalalalala a, a cha, cha, cha

zostałem obcięty do końca i wróciłem tutaj!:P ehh, muszę posprzątać w pokoju, później zeskanować jakieś obrazki, później iść na pocztę odebrać statyw (mama wyszła z Beatą na miasto, awizo zostało domu.. niby to wszystko jest na mnie, ale wrr:x znajac życie, to by wzięła to bez problemu).

ehh,
American.Crude.2007.LIMITED.DVDSCR.XViD-PreVail; Bill.LiMiTED.DVDSCR.XviD-DoNE [SandMan]; Boys Don’t Cry; Doomsday.R5.Qbix; In.The.Valley.Of.Elah.DVDRip.XviD-NeDiVx; One.Missed.Call[2008]DvDrip[Eng]-aXXo; War.Inc.LiMiTED.DVDSCR.XviD-DoNE i masa odcinków Doktora House’a, a czasu brak;(

a właśnie ludzie..
Gdyby ktoś wolał poczytać raczej coś bardziej inteligentnego, ocierającego się o sferę sacrum, prawdziwy zapis myśli to zapraszam na pierwszego, zaprzyjaźnionego bloga – machiawelistka.wordpress.com .

co do sfery sacrum to wczoraj słyszałem historię o księdzu, który napisał doktorat z angelologii. taka ciekawostka;P

Nie pamiętasz już o smokach i rycerzach
Ja zapomnieć nie zamierzam
I uważam, że historia lubi się powtarzać
Powtarzam się, wiesz jak, bo przecież mogłeś nie uważać

my tu gadu-gadu, a ja muszę pracować, więc znikam! zaraz..

myślałem sobie ostatnio o ewolucji naszego rozumowania i co za tym idzie postrzegania świata.
gdy jesteśmy dziećmi oglądamy się dookoła i cieszymy tym wszystkim, co widzimy, jesteśmy pod wrażeniem ogromu bloków czteropiętrowych, skomplikowaną budową fiatów 126p, zaintrygowani czarnym kolorem Pepsi i Coca-Coli, oczarowani fabułą i efektami filmów z lat 70′ i 80′. dorastamy, obserwujemy młodych gangsterów w starych betach, starych gangsterów w nowych Corvette’ach, parzymy, że jak grzyby po deszczu wyrastają coraz to nowe osiedla apartamentowców, skomplikowane drinki to już dziecinada, a jeżeli po obejrzeniu filmu nie jesteśmy roztrzęsieni jak po wizycie na Rollercoasterze to film ten na pewno był denny.
i tak samo z nami: na początku stać nas na samochód klasy A, później, jak idzie dobrze, przesiadamy się do starych, sprowadzanych samochodów klasy średniej, by w końcu naszym ostatnim samochodem była jakaś amerykańska lymuzyna(sic!). i alegorycznie, mieszkamy z rodzicami, przeprowadzamy się do wynajętego mieszkanka w związku ze studiami, z pracą, kupujemy sobie jakieś, a na starość budujemy własny dom, żeby nasze dzieciaki miały gdzie mieszkać i nie zabiały się później o testament;p
i tak jest we wszystkim, życie. gdy jesteś małym brzdącem z 20litrowych akwarium w pokoju, to będziesz dążyć do posiadania akwarium w dorosłym życiu, tyle, że te z przyszłości zajmie całą ścianę..

zadziwiająco lekkie, wyśnione, płynne,
plastycznie miękkie, marzenia senne,
o różnych przekrojach, wirujące w głowach,
trójwymiarowe, w baśniowych słowach
- to marzenia, uhhhh, pełne dymu,
to marzenia wpływające na konstrukcje bytu!

i tego wam życzę, żeby wasze marzenia się rozrastały, żebyście je stopniowo spełniali, a najlepiej to od razu!!:) trzymajcie się, znikam odkurzać;)
do później, pa;)