skupiam się jak ognisko na tym, co siedzi we mnie
widząc schematy wszędzie
znasz to, nie?
dzień dobry, a raczej dobry wieczór! zostawiam wam coś do poczytania i idę spać. nie.. nie czuję się najlepiej. mam nową płytę Emila Blefa i się nią jaram! a nim nigdy nie przestałem.. szkoda, że już jest żonaty;) Mazal Tov!
Dr. Foreman: Saturacja w normie.
Dr. House: Zmieniła się o jeden procent.
Dr. Foreman: Mieści się w normie. To normalne.
Dr. House: Gdyby jej DNA zmieniło się o jeden procent byłaby delfinem.
dlatego nie lubię oceniania podług siebie. coś jest dla Ciebie zwyczajne, ale dla kogoś może być niezwyczajne. Dla Ciebie jedzenie zupy na śniadanie jest ok, jest normą, ale dla większość jest to głupie? czy to znaczy, że to ma przestać być Twoim zwyczajem? no, według tej większości niestety tak.
nienawidzę tego! jak ktoś ma czegoś dość, bo jest to ponad jego siły to… to jest to ponad jego siły. nie znaczy to, że, np. my byśmy sobie nie dali rady, ale on sobie nie daje i o ten właśnie podmiot tu chodzi, nie o nas. starajmy się patrzeć na życie nieco bardziej szczegółowo i indywidualnie a nie przyrównywać wszystko pod ogół.. a raczej pod siebie.
skojarzyło mi się w związku z czasowym zaginięciem 6 osób podczas spływu kajakowego i późniejszymi, nieuzasadnionymi pretensjami ludzi do poszkodowanych (czyt. zagubionych).
niebo i ziemia drżą
krążą wciąż oskarżenia
dażąc do samounicestwienia
zamarzam
to farsa
nie wie o tym nikt, nawet sąsiedzi
co we mnie siedzi
mam jeszcze 3/4 paczki KOPIKO do zjedzenia;) a bardzo mi smakuje! cała paczka, tyle dobroci i nie czuję się sam..
uszy – bez nich nie słyszałbym, co mówią usta.
oczy - bez nich nie widziałbym, przed kim zakryć uszy,
usta – bez nich nie mówiłbym, co zobaczyły oczy.
te trzy małpki to tchórze,
bo widzisz odwracają się od wszelkich wynaturzeń!
z cyklu szalone przykłady:
dajmy na to, że babcia zostawiła wam na stole pieniądze z załączoną karteczką, że możecie je sobie wziąć i wydać na co macie ochotę. logiczne – jest hajs, jest nawet zgoda na roztrwonienie w najdebilniejszy sposób – bierzecie i wydajecie!
ale, jak to w życiu, nie może być za kolorowo (zbyt długo). babcia przez najbliższe 4 renty (jednostka czasu) ma do was pretensje.
puenta:
nie można mówić komuś, wmawiać, że się mu na coś pozwala, jeżeli później atakuję się i wypomina dane zdarzenie bez końca. taka zgoda.. to nie jest miłe (fajne, śmieszne tylko głupie) jest po prostu chamskie. i znów – chamskie, a nawet ja tego nie robię!
nasze kontakty odniosły kontuzję
Ty też to czujesz,
że rozmawia nam się odtąd trudniej
to raczej gra, niż rozmowa.. cieni.
i raczej obojętność, niż brak,
by próbować coś zmienić
może to ucieczka, słusznie,
dawać się nosić tak przez iluzję!
ale walczysz tam, gdzie widzisz łupy,
a nie tam, gdzie po wszystkim wyjdziesz tylko głupi..
lubię dzieci, ale nie chcę mieć swoich własnych. już teraz najlepiej czuję się w roli wujka, choć nie mam w tym zbytniego doświadczenia;> z takiej pozycji ma się na dziecko większy wpływ, można doradzać mu więcej, lepiej, dokładniej.. bo przecież więcej powie się fajnemu wujkowi, niż rodzicom. pomagać mu kształtować światopogląd, uczyć grać w piłkę lub się bić (no, przynajmniej bronić.. albo chociaż uciekać;P)! i opowiadałbym im bajki na dobranoc i wygłaszał moralitety, żeby nigdy nie ufały ludziom. a przynajmniej nie do końca. niech ktoś zrobi sobie dziecko i ogłosi mnie jego wujkiem!:D
najlepiej to bym się przed światem teraz schował,
może będę tego wszystkiego żałował,
teraz nie ma wyjścia, wiesz dobrze. że nie,
więc ten ostatni raz spójrz się na mnie
jak byłem młodszy to tak sobie marzyłem, żeby na studiach dorabiać na stacji benzynowej;> inkasować hajs za te wszystkie rzeczy, a w nudne noce oglądać filmy na dvd.
uwielbiam koszulki polo! i do lipca kupię sobie jeszcze ze dwie, a co?! przynajmniej się postaram.
a dżinsów i tak nigdy nie polubiłem..
czuję niechęć do niespodzianek i niepraktycznych prezentów.
jak się nakręcę, to lubię dużo gadać – często bez większego sensu (między innymi dlatego wymyśliłem własny język! “kalamana kajko Tore ta, boroboro;*“).
ale bardziej niż gadać, lubię słuchać. anegdot i historii z życia, problemów i sytuacji z życia, spraw codziennych, marzeń i pragnień, wszystkiego.. chłonę jak gąbka!
nieraz wieczorami mam suchą, słoną twarz (spadam z każdą kroplą, spadam po stokroć), a nieraz nie i się uśmiecham sam do siebie (o tak,
, szczerze się szczerzę).
z zasady jestem pacyfistą, ale niekiedy dopada mnie okropna chęć do przypieprzenia w coś z całej siły.. wtedy najbardziej żałuję, że nie mam konsoli – Soul Calibur bezproblemowo dałoby sobie radę z moimi rzadkimi (ale jednak) żądzami (spowodowanymi życiem).
ponad wszystko cenię swój telefon!
pogadałbym jeszcze, ale
życzę sobie zasnąć..
to prośba smutna, i z ciemności grubą zasłonę utkał,
by zasłonić zasłonić brzeg stworzył ból i strach,
by mogły przejścia strzec, po czym rzekł:
Nie pozbawię krainy śmierci jasności i szczęścia
mimo tego, odtąd ludzie będą bali się przejścia!
dobranoc, lechaim!
P.S.
Ale wy wiecie, że na te podkreślone, bordowe? pola – hiperłącza – trzeba kliknąć, żeby się otworzyły (najlepiej w nowym oknie)? bo nie zawsze po najechaniu ukazuje się obrazek, oczekiwany przeze mnie, że się pokaże;> miejcie to na względzie. jeszcze raz dobranoc!
Opublikował/a chelmik
Opublikował/a chelmik
Opublikował/a chelmik