We need to find courage, overcome

marzec 29, 2008

Witam Cię dniu z poziomu fotela
Z wnętrzy M3
Witam Cię, dniu niewdzięczny
Tu, po tej drugiej, złej stronie tęczy
Witam bez kwiatów naręczy

Cześć ludzie! dziś składamy życzenia Pawełkowi Borzymowi! i jak ktoś ma możliwość i życzenie to może złożyć życzenia swoim bliskim, ale Borzym ma dziś wyjątkowo palmę pierwszeństwa:P osiemnastolatek;D
mam wrażenie, że dziś niedziela.. cały wczorajszy dzień przesiedziałem w domu i mi się w głowie poprzestawiało;p oczywiście całe opakowanie środków przeciwbólowych od razu znikło. sobie pomyślałem: niech za każdy ból w duszy dziś życie wstrzyknie mi morfinę
i jak pomyślał tak zrobił:P
hah, żarcik, żarcik.. ;D

wzbić się na szczyt, choć tak niewiele od przepaści
wierzę, że szansę dasz mi, energii zastrzyk
by zły los skarcić

ehh, chodzenie jest jedną z tych czynności, których na co dzień nie doceniam.. założyć buty i wyjść sobie po dvd. założyć buty i przejść 20m po jakieś czipsy albo paluszki. spakować plecak, dojść do szkoły i wrócić z niej w taki sposób, żeby nikt się za Tobą nie oglądał. życie, życie.

odpadająca stopa, odpadający palec, odpadnięty paznokieć to nie wystarczająca wymówka.. trzeba brać się za sprzątanie pokoju. kto i po co wymyślił pomarańczowy zapach środka do sprzątania? pronto, o ile pamięć teraz mnie nie myli;/ mdli mi od niego, a podobny zapach w odkurzaczu tylko mnie dobija.. życie;p

Panie i panowie
Są tacy co stają na głowie
Tak, jakby wszyscy byli w zmowie..

żegnam.


vitamin C

marzec 27, 2008

wszystkiego najlepszego, Kochana!


cichy bohater.

marzec 27, 2008

Chciałem być normalnym chłopakiem, a nie panem
Nie z teczkami i nie w czarnych garniturach
Wiesz, bo ja wole chować się w osiedla murach
Nie mów mi wiec co jest dobre, bo to bzdura
Pomyliłxś się…powiedziałem Ci to bzdura

Dzień dobry wam, cześć. śmigałem dziś w sql bez skarpet, bo inaczej mi się stopa nie mieściła w bucie.. ała, ała – znów mnie boli. jutro chyba sobie lekcje odpuszczę, bo nie wytrzymam;/
dziś taki piękny dzień;) może śniegu za mało.. albo raczej za dużo. ludzie dziś tacy dziwni, jakby nie byli sobą;> mózg, jak dawniej, pęka mi od natłoku myśli to i wpis chaotyczny. trzeba się z tym zmierzyć. z tym.. ze wszystkim – życie;D a teraz zamykam się w sobie, tłumię ból i papapa;)


n/c

marzec 26, 2008

Borzym (25-03-2008 20:14)
zauwazyles ze nikt CI bloga nie komentuje?:P[
chelmik (25-03-2008 20:24)
no:(

boli mnie stopa. bardzo boli mnie stopa. stopa boli mnie tak, jakby ktoś zerwał mi paznokieć.
przykre doświadczenie. no nic, włączę sobie Faithless, żeby ukoić ból.. a nawet wezmę jakąś magiczną tabletkę, czego nie zwykłem robić. Myślę też nad założeniem sobie konta na naszej-klasie.pl, ale niestety te przykre plotki o słabej przepustowości ich serwerów są prawdziwe.

I wiesz co ja używam mózgu co dzień
Nie potrzebuję bluzgów żeby swego dowieść
Full tematów, po co gadać o pogodzie?
Ja wyciągam na wierzch co u innych jest na spodzie
Swe cele trzymam w pięści jak kastet
Przemiele ważne treści na pasztet
Podzielę prawdę od opowiastek

A jaki dziś fenomenalnie piękny śnieg prószył! jak to zwykli mawiać dziennikarze TVN24: piękną zimę mamy tej wiosny! Wracając do śniegu, pięknie zaśnieżone drzewa po drodze do Warszawy, samochody, domy, wszystko białe! tylko nawierzchnia śliska i błotnista..
Ehh, pan doktor, pani asystentka i wielka niebieska strzykawka ze środkiem znieczulającym;P nieważne, bo już po wszystkim.. na 2 miesiące mam spokój. Później kontrola..

Wsiadaliśmy w auto słuchając rapu,
słuchając rapu pędziliśmy przez miasto,
teraz świat jest inny, miasto inne, Ty i ja,
wsiadamy, zapalam splifa, włączam rap.

Ehh.. dziś nam sorka Pietrasik powiedziała, że mamy mała wiedzę (a zdolności ponoć wynikają z wiedzy) z polskiego i że w szkole każdy ściąga, a dobry wynik z matury ogólnie graniczy z cudem.. no cóż, nie mam pytań. w końcu sorka była testowana i ona się na maturach zna;]

Myślę nieskromnie – kiepski będzie profit
I kto łebski pewnie mnie wytropi
Ja zwrot w bok i zbieram dupę w troki

tyle, bo nie chce mi się pisać. byez. aaa, mam Bleacha na nieswojego PS2;]

Myślisz, że jestem Bogiem?
Mylisz się, ale bosko to robię, yo!


dziady śmigustne

marzec 24, 2008

NIENAWIDZĘ JAK KTOŚ KAŻE MI JEŚĆ!

stałem w kościele na mszy i jak zwykle myśli napływały mi całymi milionami do głowy;D ale już dawno zauważyłem, że mam tak w kościele. wyłączam się, tylko obserwuję i myślę – czyli robię to, co potrafię najlepiej:P uważam, że kościół jest jednym z takich miejsc, gdzie fajnie można sobie zaobserwować niektóre zachowania ludzi;D

akurat nie wiem, ile wad posiadasz brat
znam wszystkie swoje – to je wyraża nastrój,
aaaa

Tłum w kościele był niesamowity, nie wiem, czy oni mają tam tak zawsze, czy tylko na święta, czy tylko na chrzty, w każdym razie było ciasno. W pewnym momencie wtoczył się niezwykle tęgi (100kg miał na pewno!), elegancko ubrany pan. tak, po prostu się wtoczył wykorzystując swoją niebywałą masę, torował sobie drogę w głąb kościoła, nie używając żadnych zdań grzecznościowych typu przepraszam.;D pewnie nikt inny tego nie zauważył, ale jakieś 2 minuty po nim do środka weszło dwóch małych, skromnie odzianych chłopców, którzy cierpliwie czekali, aż ludzie uprzedzeni potulnym ‘przepraszamy’ leniwie usuną się z drogi. kontrast. kwestia wychowania? ja nie wiem.

bez nerwów, bez złudzeń
emanuję luzem..

Dobry pomysł: dzieci nieświadome jeszcze powagi mszy świętej uśmiechające się do wszystkich dookoła. dla mnie piękna rzecz;)
Zły pomysł: osoby starsze patrzące ze zgrozą na uśmiechnięte dzieciaki, które w bezpośrednim kontakcie ze wzrokiem takich osób od razu mają minę jak po utracie lizaka..

Twoja natura jest podła i ja wiem to,
bo też bywam podły, kiedy się me wady uzewnętrznią!

a pani w kościele miała fioletowe włosy! nie jakiś tam połysk, czy balejaż.. miała FIOLETOWE włosy!

pewien rodzaj samotnika, fantastyczne zamiłowania, a i niekiedy ten okropny chłód i dzika wręcz obojętność. chciałbym być Śmiercią i odprowadzać na tamten świat osoby, które swoim życiem zasłużyły na podróż ze Śmiercią;D jeżeli istnieje spersonifikowana postać śmierci jako-takiej to musi mieć cholernie ciężkie zadanie!:> weźmy pod uwagę, że ktoś odnalazł lekarstwo na rak. nie możesz mu pogratulować, podziękować, możesz go tylko odprowadzić na wieczny odpoczynek.. wersja alternatywna – w ostatniej drodze towarzyszysz Hitlerowi i.. nie możesz mu nawet podstawić nogi, nie możesz powiedzieć, co o nim myślisz, czy nawet krzywo spojrzeć, bo możesz go tylko odprowadzić na wieczne potępienie. ale, ale to już są moje maksymalne jazdy myślowo-innowcieleniowe, więc możecie nawet pominąć ten akapit;P

jestem zmęczony, odbiorę telefon i paa..
kaszlę i znikam;p


pokonuję mile niebezpieczne jak wylew!

marzec 24, 2008

I ja wiem, że Lem, Lem jest fantastą
Pisze, że przybysze są zieloni jak ciasto kiwi
Dla mnie obrzydliwi
Zbyt wyraźni, hałaśliwi
Widzę ich zbyt jasno i ciasno
Kiedy będę chciał – zgasną
To moja kabina, to moja machina

Dzień dobry! Dziś taki wpis na szybko, bo zaraz na chrzciny jadę;> więc może zacznę od początku, by nie stracić wątku: nie myślcie sobie, że nie pisałem, bo się gniewam, o nie! po prostu znów straciłem komputer na parę ładnych dni.. => podczas tej przerwy od szkoły miałem przymusowy detoks komputerowy;p a że trzeba było sobie radzić to działałem – książki zamiast filmów, Spartan na PS2 zamiast makao na komputerze, Nokia 6610i zamiast Gadu-Gadu, reklamy w tv zamiast spamu na poczcie i jakoś to szło:D

Ja w tym co dobre, leciutkie chcę zanurzyć się i w tym pływać
Brud zostawić za sobą później pozmywać
Choć wiem że tak trudno z twarzą przegrywać
Uczę się wiem że nie zawsze muszę wygrywać

Tematem mojego dzisiejszego wystąpienia jest stosunek społeczeństwa do pojęcia żałoby narodowej. Przedstawię wam jej definicję przygotowaną przeze mnie, więc w razie wątpliwości, proszę pytać.
Żałobę narodową ustanawia prezydent po śmierci ważnej osoby lub z powodu katastrofy, w której zginęła bardzo duża liczba osób. Trwa ona przeważnie 2 dni, a obrazuje się tym, że w tv nie emitowane są programy rozrywkowe, komedie, zmniejszona zostaje liczba reklam, flagi opuszczane są do połowy maszty, a także wszelkiego typu masowe imprezy zostają przeniesione lub odwołane.
Statystyki mówią, że w ciągu ostatnich 2 lat mieliśmy więcej żałób narodowych, niż przez ostatnie 90!
Taka częstotliwość ujmuje patetycznego charakteru tej chwili. Powoli zaczyna to tracić sens, zaczyna stawać się elementem popkultury. A przecież żałoba, czy to narodowa, czy osobista, nie powinna być chałturą!
Ktoś mądry powiedział kiedyś, że “śmierć jednego człowieka to tragedia, ale śmierć wielu osób to tylko statystyka”. Przecież na naszych drogach codziennie giną dziesiątki osób, a okazjonalnie liczba ta zwiększa się nawet do kilku setek. Wypadek autokaru wracającego z pielgrzymki we Francji był niewątpliwie tragedią.. ale tragedią dla rodzin poszczególnych ofiar. Społeczność powinna łączyć się z nimi, wspierać ich przez pomoc psychologiczną lub finansową, a nie przez ogłaszanie żałoby narodowej – tak, by osoby te mogły jak najszybciej pogodzić się z utratą bliskich.
“Widziałem sam, jak niejeden z was płakał,
gdy Bóg brał Polaka, co stał jak Barbakan!”
Na pewno każdy z was wie, o kogo mi teraz chodzi! Decyzja o ogłoszeniu żałoby narodowej po śmierci papieża Jana Pawła II, naszego rodaka, była bezapelacyjnie słuszna! Według mnie obwieszczenie żałoby narodowej powinno być stosowane w takich sytuacjach, jak ta, gdy żegnamy prawdziwego męża stanu. Wtedy nikt nie będzie miał wątpliwości, co do słuszności tej ceremonii..

a jeśli sprawisz, że to złe,
innym nie udzieli się
wzniosę toast, by twój splin
zniknął wcześniej niż mój zapas win

tak, ludzie! bo trzeba być optymistą! pamiętajcie, że stan umysłu ma się nijak do spojrzenia na świat*:P wszystko będzie dobrze;) żegnam się pięknie i życzę miłego dnia.. wrócę zapewne późnym popołudniem.
see Ya!

* niepotwierdzone żadnymi badaniami!


wariacje komputerowe

marzec 19, 2008

hehe, chciałeś psycho
masz i słuchaj, czym oddycha takie chłopicho
masz i słuchaj, czym oddycha takie chłopicho

póki co, macie do poczytania;D

witajcie! Jeez, nie minął tydzień, a ja odzwyczaiłem się od komputera;p

kiedyś ludzie nie mieli komputerów, więc nie mieli problemów, by bez nich przeżyć! a teraz? teraz to ehh.. ktoś powiedziałby, że dzień bez komputera, to dzień stracony. poniekąd bym się z nim zgodził;P internety, telewizory, telefony, co my byśmy bez was zrobili?;>

Mateusz powiedział mi kiedyś, że jak się nakręcę to gadam jak Adaś Miauczyński;> (na chwile wracając do akapitu wyżej – po takiej przerwie mam problemy z płynnym poruszaniem się po blogu!:o ale fakt, to także wina mojego komputera;/) Niestety miałem dziś okazję do takiego gadania, gdy starsza pani w sklepie zaatakowała Małgosię!;x Na jej grzeczną uwagę Przepraszam, ale byliśmy przed Panią starucha wybuchła, że się rzekomo z boku wciskamy.. osz Ty, nikt Cię kultury nie nauczył? ehh, w żywe oczy kłamała, jeszcze mi pojechała, że widocznie mam ‘za słabe okulary’:x skończyłem dyskusję nie-na-poziomie krótkim okej. No dokumentnie mi ciśnienie podniosła, aż z tego wszystkiego apetyt straciłem.. a po wszystkim pozwoliłem sobie na komentarze bardziej do siebie, niż do kogoś, że ludziom na starość to chyba odbija i że chamstwo trzeba chamstwem zwalczać.
ale po kilku ‘uspokojeniach’ Małgosi dałem sobie spokój;P i tak siedzę ze spokojem aż do teraz:)
komputer denerwuje mnie swoją powolnością w wykonywaniu poleceń.. moich, błyskawicznych poleceń!

Wreszcie święta! Ostatnie 3 dni to był hardkor;> dzień po dniu.. 3 sprawdziany, 2 sprawdziany, by zakończyć edukację w tym tygodniu ostatnim, historycznym sprawdzianem;> za pamięci chciałbym wam złożyć życzenia wielkanocne, ale z racji, że wielkim mówcą nie jestem pozwolę sobie jedynie na:
Wesołego Alleluja!;)

1,5 dnia pracy, prawie 2,5GB zapisanych danych, ponad 100 prób nagrań … około 20 sekundowego spotu reklamowego, a raczej jego nieudolnych prób, choć suma sumarum efekt był całkiem dziarski;D i teraz z autopsji wiem, skąd biorą się setki dodatkowych materiałów do filmów;D takie materiały kojarzą mi się z Jackie Chanem;D

Widziałam orła cień
Do góry wzbił się niczym wiatr
Niebo to jego świat
Z obłokiem tańczył w świetle dnia

dobra ludzie, poklikam tu i tam w celu jak najszybszej restauracji komputera i się kładę niebawem!
trzymajcie się smacznie, pięknie i zdrowo! salut;)

~

przypomniało mi się!:D z próbnej matury z polskiego miałem 42(17+25)/70! wiem, wiem.. nie ma się czym jarać, ale biorąc pod uwagę, że prawie w ogóle nie piszemy wypracowań (raz na jakieś dwa miesiące praca klasowa, a prac domowych brak;P), a testy robimy sporadycznie to chyba całkiem nieźle;P a i należy wspomnieć, że to w końcu klasa matematyczna z nazwy;D

no to jeszcze raz, bye!;>


Ubi sunt qui ante nos fuerunt?

marzec 6, 2008

Fajkę pokoju ćmić chcę,
W spokoju żyć,
Te pragnienia spełnię.
Jak już czas musi płynąć,
To niech nic nie chce ode mnie

hah! przeglądam sobie sport.pl i widzę artykuł pod tytułem ‘Wasilewski walczy z Bayernem Monachium’. Dziś czwartek, mecze Pucharu UEFA, wszedłem sobie z ciekawości. Czytam, co się w meczu dzieje.. 1:0 dla Bayernu. Odświeżam, czerwona kartka dla Wasilewskiego, 2:0 dla Bayernu, a tytuł artykułu od razu zmieniony na ‘Czerwona kartka Wasilewskiego’. niby nic, ale się uśmiechnąłem:P

Odkąd małpa zrozumiała, że nikt nie zatrzyma jej
Odkąd tylko odnalazła swojej egzystencji sens
Odtąd chciała coraz więcej, ba nasycić żądze swe

Wszyscy uczestnicy są oburzeni poziomem konkursu Dialnet Masters! a przynajmniej wszyscy, z którymi miałem kontakt;> ale faktycznie, zostały 4 minuty do końca, a ja grałem z Kubą w papier, nożyce, kamień, żeby zadecydować, którą odpowiedź wybieramy;D

Ty, rozumiesz, u mnie nie ma norm
Mało kto ogarnie to
Lęk przed wysokością, mimo wszystko
30 centów stanowczo za nisko
Ja osiągam ponad pułap
Jestem ponad, ziomal, kumasz?

choć ogólnie rzecz biorąc to jestem maksymalnie zły, zniesmaczony, zrezygnowany, zażenowany, zblazowany, zmęczony i załamany. to nie jest miłe. dodatkowo boję się poniedziałku..

Żaden strach nie zatrzyma tego, co mamy w umysłach
To nasz fach, pierdol niemoc, nie trzeba magistra
Tu żadna szkoła wyższa nie da tyle dla Ciebie,
Ile spragnionym szczęścia jedna chmura na niebie

postanowiłem, że w przyszłym wcieleniu zostanę Śmiercią :]

Dumny ten, kto czysty jak Lew Judy w koronie
Czysty ten, w którego sercu żywy ogień płonie
Trawi to, co złe, aby wyrosło nowe
Więc rozpal go w sobie i wszystko gotowe, bo..

hah, dobranoc.


na wpół lodowata dłoń..

marzec 2, 2008

nie ma Boga..
..jest Motór!

znam parę grzechów żyją w człowieku,
Ojcze, wysłuchaj, bo mam parę tu.
jestem pyszny, bo bywa, że pycha wypycha mój mózg, kiedy słyszę dobre rymy z ust,
a to atut..

zaczęły się rekolekcje w mojej parafii. okres duchowego uniesienia dla jednych, a dla drugich czas wolny od szkoły. Gdy tylko ta łuna odnowy myślowej wtoczy się w przyszłym tygodniu na teren mojej szkoły, z radością dołączę do tej drugiej grupki:) ale ehh, za 8 dni mam zabieg, po którym będę stękać nad bolącym palcem stopy.. boję się! chciałbym, żeby teraz dopadł mnie efekt z Dnia Świstaka albo z 11. odcinka 3. serii Supernaturala :P ale nieważne, całe zło zostawmy tym złym:>
radośniejsze jest to, że w maksymalnie fartowny sposób uda się mi (i całej mojej klasie) uniknąć jutrzejszej klasówki z PO, muahahahaha!]:-> a wiadomo, jak to jest z takimi sprawdzianami: co temat, to debilniejszy.. ale wracając, zostaliśmy zaproszeni na pogadankę na Poświętne w celu dowiedzenia się czegoś o jakiejś zacnej placówce oświatowej;) no cóż, chwała im za to:P

mógłbym całe życie tylko leżeć w łóżku
śniadania, obiady, kolacje do stóp tu
a jeśli się okaże, że mam na to czas
podróżuję w snach, no bo kocham spać!


to nieprawda, że raperzy umieją grać na skrzypcach!

idę spać! zapowiada się dłuuugi tydzień.. będę zasypiać nucąc sobie pod nosem kawałki z nowej płyty Ostrego;) dzięki mu za taką muzykę;)