dziwny spokój

styczeń 28, 2008

wszystkiego najlepszego dzisiejszym

Solenizantkom i Solenizantom!

szczególnie dla Kopra;P


finał. wszystko moja wina.

styczeń 26, 2008

wiecie, ciężko żyć w świecie ciągłych oskarżeń i pretensji. każdy, dosłownie każdy, kto tylko ma ku temu okazję, mówi mi o tym, jak wygórowane są moje potrzeby, jaki jestem niepoważny, jak często się mylę, jak źle postępuję i w ilu sytuacjach zachowuję się nieodpowiedzialnie. każdy w/w wie lepiej, co czuje i dodatkowo zna moje intencje. żyć, nie umierać!
jestem zimny i obojętny. to może wiesz już czemu? być może czas, by poprzeczka osunęła się troszeczkę niżej? ale nie, no bo cóż ja mogę wiedzieć? przecież jestem tylko pesymistą..

Lamara 22:31:48
zachowujesz sie jak taki młody stary. wielki cierpiętnik Chelmik. patrzcie na mnie-jestem wrednym chamem

narzekam, że każdy z problemem przychodzi do mnie i oczekuje pomocy, ale tak naprawdę to pomagam nie tylko tej osobie, ale i sobie samemu. może nawet sobie bardziej? zapominam o wszystkim, co moje. koncentruje się na jego sprawach, próbuje to rozwiązać – działam. nie myślę o swoim życiu i przez ułamek życia jest luz. nie licząc tych ułamków, gdy jest luz bez pomagania innym;p

i luz, luz, luz – dużo luzu,
jak u mnie na chacie kurz,
dużo kurzu!

i już mi bateria padła w telefonie, ledwo co dzień minął. trzeba będzie wyłuskać hajs na nową. skądś.

słucham sobie Serj Tankian. nie wiem, jak odmienić to skomplikowane nazwisko, ale wiem, że na pewno warto by było się tego nauczyć.

zbliża się 27 stycznia, czas kończyć wpis z 26 stycznia.

życzę wam dobrej nocy i żebyście nigdy, przenigdy nie mieli takich rozważań, jak te moje, dzisiejsze.
salut;)

love lies bleeding:
We śnie, jest późne popołudnie
Cienie dorastają wśród |bogactwa, zielonych trawników.
Mamy duży, stary dom z wieloma drzewami,
jest tam również spryskiwacz,| który podlewa ten trawnik.
Kołyszę się na hamaku,
po prostu zwykły wypoczynek |w niedzielne popołudnie.
A ty siedzisz na kocu, |który leży na trawie.
pijąc najlepszą, najsłodszą, |najzimniejsza szklankę lemoniady.
Nie to energetyzujące gówno, |które sprzedają. Nie.
Prawdziwą lemoniadę. Świeżo wyciśniętą.
Z prawdziwym cukrem| i dodanymi kostkami lodu.
Mamy pomiędzy nami małego chłopczyka.
Jest on najlepszym małym chłopcem, |jakiego kiedykolwiek widział świat.
Są tam duże, puszyste|chmury na niebie.
Nie mamy gdzie iść.
Nie mamy nic do roboty.
Po prostu tam siedzimy i rozmawiamy o głupich rzeczach.
O dobrych czasach, które przeminęły.
Pamiętając wszystkie|miejsca gdzie byliśmy.
…i pisząc listę miejsc, |do których chcemy pojechać.


dyletant

styczeń 25, 2008


W ciągu ostatnich czterech lat ogłoszono tyle żałób narodowych, co w ciągu poprzednich dziewięćdziesięciu. Czy Polska przeżywa właśnie najbardziej dramatyczny okres w swoich dziejach czy też jesteśmy bardziej wrażliwi na krzywdę ludzką?

Znów zginęło 20 osób i prezydent przygotowuje się do ogłoszenia kolejnej żałoby narodowej. Tzn. już zdecydował, że ją ogłosi.

Jeżeli mu się uda, będzie to ósma żałoba narodowa od 2004 roku. Będzie to oznaczało, że w ciągu ostatnich czterech lat ogłoszono tyle żałób narodowych, co w ciągu poprzednich dziewięćdziesięciu.

Jakiż tego wniosek? Może taki, że Polska przeżywa właśnie najbardziej dramatyczny okres w swoich dziejach? Że spadają na nas same nieszczęścia? Albo że jesteśmy bardziej wrażliwi na krzywdę ludzką?

Nie.

Wniosek jest taki, że wyżsi urzędnicy państwowi zakochali się w tym cudownym uczuciu, że jednym dekretem sprawia się, że cały naród jest smutny.Jakie to daje poczucie władzy, kiedy jednym rozporządzeniem można kreować rzeczywistość.

I stąd między innymi biorą się zupełnie absurdalne żałoby narodowe ogłaszane 20 razy częściej, niż za normalniejszych czasów.Ich absurd polega na tym, że po pierwsze codziennie więcej ludzi ginie na skutek samobójstw, morderstw i wypadków drogowych, a po drugie dlatego, że śmierć 20 oficerów lotnictwa jest niezaprzeczalnie tragedią, ale jaki ma ona wpływ na funkcjonowanie narodu? Dokładnie taki sam, jak śmierć handlarzy gołębi, śmierć ofiar tsunami w Azji Południowo-Wschodniej czy śmierć 23 górników w kopalni Halemba. Żaden.

Co innego smutek i żal po czyjejś śmierci, a co innego wciąganie się w ogólno-narodowe wydarzenie medialne pod tytułem “Tragedia Narodowa”,którego głównym celem jest wzruszać widzów. Nie łudźmy się – w mediach pracują sępy. Ich zadaniem jest skupić na sobie naszą uwagę, a nie budzić w nas człowieczeństwo. Za człowieczeństwo im nie płacą – płacą za reklamy.

Czy ciebie nie irytuje to, że ktoś ma czelność narzucać ci żałobę? Nie chodzi o to, czy jest to żałoba słuszna czy nie – chodzi o sam fakt, że ktoś ci ją narzuca.

Wyobraź sobie sytuację, kiedy ktoś przychodzi do twojego domu i natychmiast zaczyna zarządzać: szafę po okno, biurko pod ścianę, sufit pomalować na zielono, a w kuchni powiesić beżowe zasłony. Następnie twój gość każe ci przestać palić (bo palenie zabija), zacząć kupować zdrową żywność i przestać pić Coca-Colę. Ale kiedy przy kolacji zaczyna cię besztać, że siorbiesz i mlaskasz, nie wytrzymujesz, wyrzucasz go z domu i wypijasz siorbiąc szklankę Coca-Coli, po czym bekasz głośno i zapalasz papierosa.

To właśnie oznacza wyrażenie: być u siebie w domu.

Niewiele jest rzeczy bardziej irytujących niż taki gość. Różnica pomiędzy nim a prezydentem, radą ministrów i stutysięczną rzeszą ich podwładnych polega tylko na tym, że nie możemy ich wyrzucić za drzwi. Wleźli nam do domu i rozpanoszyli na dobre. Jeden chce ci zabronić palić, bo to niezdrowe. Drugi mówi, że swoim samochodem możesz co prawda jeździć,ale tylko w pasach bezpieczeństwa, tylko z apteczką i tylko pod warunkiem, że się ubezpieczysz tam, gdzie on ci każe. Trzeci mówi, że jakbyś, dajmy na to, chciałbyś zbudować własny dom z własnych materiałów na własnej ziemi to musisz go i tak najpierw spytać o pozwolenie. Jego i dziesięć innych osób.

Jeżeli ktoś ma naturę niewolnika, temu taki stan rzeczy odpowiada – ma bowiem wrażenie, że ktoś się nim cały czas opiekuje: Wielki Brat czuwa. A może ktoś inny nie wyrósł jeszcze z dziecka na mężczyznę? Taki ktoś odpowiada “tak jest, mamusiu” i robi wszystko, co mu każą. Najwyżej czasem się naburmuszy, wtedy mama-państwo da lizaka (ulgi podatkowe, podwyżkę,dotacje) i już jest dobrze i obywatelek już jest grzeczny.

Może jednak uwierzyłeś, że Polska jest wolnym krajem. Może nawet uwierzyłeś,kiedy ci mówili: “Polska to twój dom, teraz jesteś u siebie”. Jeżeli tak, to być może czujesz się zdezorientowany, rozczarowany lub zirytowany.

I słusznie. Powinieneś.

Bo to, co nas irytuje w sytuacji, kiedy ktoś przestawia nam w naszym własnym domu meble, to nie fakt, że ten ktoś robi to źle, albo że się na tym nie zna. Może i się zna, niech on będzie nawet światowej sławy dekoratorem wnętrz – niczego to nie zmienia.

Czy więc się smucisz, cieszysz, czy jest ci to obojętne, to jest twój smutek, śmiech lub obojętność. Twój, a nie prezydenta. Nie daj sobą manipulować, nie dawaj nikomu prawa przestawiania mebli w twoim domu. Byłbym zobowiązany gdyby pan prezydent przestał raz na zawsze zmuszać wszystkich, żeby robili to, co on uzna za stosowne. Póki co, jeszcze nie jest właścicielem Polski – tylko zwykłym państwowym urzędnikiem.

za http://interia360.pl/moim-zdaniem/artykul/zakochani-w-zalobach-narodowych,6014


dostosowany

styczeń 24, 2008

lubię swoją rdzawą koszulę w żółte kwiaty przypominające banany.

Cyberprzestrzeń mym drugim domem
Binarna struktura z wachlarzem domen
Wersami komend, obrotowym tronem
Może to omen w sensie ostatni dzwonek?
Napromieniowany bardziej niż Czarnobyl
Mózgu lobbing przez mniej więcej pół doby
Pod ręką narzędzi więcej niż w Obi
Władam nimi jak mieczem Obi-Wan Kenobi

Szkoda, że dopiero przedwczoraj byłem pierwszy raz na lodowisku. Wszystko mnie boli, boli mnie wszystko! Flashbacki mnie nawiedzają;P przed oczami mam obraz jak świat się przekręca o 90 stopni i słyszę swój krzyk: znowuuuuuu.. zamykam oczy. otwieram oczy. leżę na plecach na tym zimnym lodzie. piękne niebo, piękne chmurki. bieluśkie. słońce razi mnie w oczy, lepiej wstanę..
Mam ochotę słuchać muzyki – brutalnej, wręcz wulgarnej , jeśli wiecie, co mam na myśli. Potrzebne mi coś, co buja głowę. a ja mam tego dużo, mam tego wiele!:D muahaha]:->
Ogólnie nastrój mi się kształtuje na taki z pazurem.

mówią mi ludzie, że urosłem. ja czuję, że schudłem. mam krzyczy, wrrr;x
06555. Pono – [Tak To Widze #08] Pie*dole To
może bez pazura, ale dla relaksu, bo relaksu to czas.

8h w szkole, piątek – już nie mogę się doczekać.. prawie jak weekend!
Dziś czwartek, idę na CSI. Do zobaczenia Wam, do przeczytania, do usłyszenia, do czegokolwiek jak najszybciej;)
salut, kissQ.


Do, or do not. There is no ‘try’.

styczeń 23, 2008

Mój przyjacielu wiesz już o co chodzi
Mój przyjacielu widzę, że Cię bierze
Mój przyjacielu rozumiemy się już lepiej
Widzimy dziś inaczej
I słyszymy szerzej

mam ochotę zamieścić tu cały tekst tej piosenki, żebyśmy mogli sobie wszyscy śpiewać;> Słucham piosenek Akon’a, mam ochotę na Senioritę Pezeta, myślę o kawałkach Noon’a.

cześć! niedawno wróciłem z wycieczki. ale co to była za wycieczka, aaale co to była za wycieczka! ehh, jak dla mnie zonk.
Na lodowisku jest super!:D jak się umie jeździć.. mam bolącą gulałkę na łokciu lewej ręki;> boli mnie prawy nadgarstek (dzięki Kamil za taniec;>)
Te muzeum przereklamowane. myślałem, że to będą.. no dobra, nie myślałem nad tym, jak ono będzie wyglądać, ale fakt jest faktem, że wyglądało skąpo. 3 szopy?! hangar, ze starymi samochodami to byłoby to!:D aaa, no i oczywiście muscle car, na który się wczoraj najarałem jest własnością Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach k.Warszawy, a my odwiedziliśmy Muzeum Motoryzacji GdzieśWWarszawie. Lekki zawód.
Nie wiem, jak to powiedzieć, ale mam nadzieję, że mnie zrozumiecie. Wybór filmu, na który ma pójść grupa, “na prędce” to zły pomysł.
- Chcecie iść na X? – nieeeee!
- Chcecie iść na Y? – nieeeee! – No to pójdziemy na Alvina i wiewiórki. Zły wybór, oj zły..

wniosek: jeżeli wybieracie się do kina to lepiej zdecydujcie się na konkretny film jeszcze w domu.
“Następnym razem chelmik wybiera film..”
- tekst Kamila po seansie podniósł mnie na duchu i wybudził po maksymalnie usypiającym filmie.

Nie chcę już o tym pisać, a jedynie nawiąże nieskromnie do Mateusza słusznej teorii: chyba jedyny plus z wycieczki to taki, że przeleciał nam dzień lekcyjny.

Miałem sen. Śniło mi się, że nie wziąłem na wycieczkę słuchawek do telefonu i baterii do aparatu, ale miałem za to 60zł;> Oczywiście pierwsze, co wstałem to pobiegłem spakować słuchawki i sprawdzić, czy aparat ma zasilanie. po kilku minutach zdałem sobie sprawę, że nikt nie zostawił mi pieniędzy..
11zł 20gr.

wniosek: dobrze mieć oszczędności na czarną godzinę;>

“bez pracy nie ma kołaczy!”
nigdy nie wiedziałem, kto to jest kołacz:(

acha to bardzo neutralny wyraz. tak go czuję.

ahahahah! (chronologicznie)
mój opis na gg:
ze stołecznego miasta, miasta, co błyszczy jak błyszczyk na ustach..
tekst Agnieszki W. do Magdy Sz.:
A: Madzia, masz błyszczyk.
M: No mam;)
A: Ale na zębach..
wiadomość:
Kamil 20:44:44
jak blyszczyk na zebach;>

Katyń nominowany do Oscara. Wraz z tym tematem w autobusie rozległy się komentarze typu ‘żal na ryj’ i ‘chyba ich pojebało’. Podtrzymuję.

Co do “podtrzymuję”, to mam ochotę pograć w makao!:D ale na ile się znam to odkąd nauczyłem się w to grać mam ochotę to robić. luuuuuubię TO!

Wróbel powiedział mi, że wygląda na to, iż pewien chłopiec z klasy próbuje mnie naśladować. Sorry, ale jeżeli on zachowuje się choć trochę tak, jak ja to błagam – zabijcie mnie!;o znaczy.. Ty mnie zabij, Wróbel:P

nie odwiedzam dziś gazeta.pl, sport.pl, bash.org.pl, popcorner.pl, wykop.pl. nic dziś nie odwiedzam. nie chcę już myśleć, nie chcę wiedzieć więcej, ani mniej, niż wiem teraz. chcę odpocząć. myślę, że wszyscy potrzebujemy odpoczynku..
długiego odpoczynku.
pozdrawiam, chelmik.

to chyba wszystko, co chciałem Wam przekazać. Na dobranoc zostawiam wam obrazek do patrzenia..
luuuuubicie TO!


znasz mnie

styczeń 22, 2008

a życzę sobie zasnąć i liczę że nastanie jasność
w psychice czarne myśli zgasną,
powróci światłość – wtedy zrozumiem
bo póki co nie umiem rozgryźć części choćby tej fobii
w sumie – pogrążony w zadumie, wad tłumie, lat albumie
wiesz deszcz łez lunie
po co ja tu? po co ja światu?

Cześć, mam na imię Piotr. Jutro jadę ze swoją klasą na wycieczkę do Warszawy. Odwiedzimy Muzeum Motoryzacji i Techniki, będziemy jeździć na łyżwach, a także pójdziemy na film do kina! Niestety nie będziemy w McDonaldzie i jak ktoś naprawdę chce zjeść hamburgera to będzie musiał zrobić to w jednym z tych wielkich centrów handlowych! Wyjazd jest z przed szkoły o godzinie 7 rano i każdy z klasy jest zły, że będzie musiał rano wstać, szczególnie osoby, które nie mieszkają w Płońsku. Poza tym to nikt nie wie, na jaki film pójdziemy.. A może nie pójdziemy na żaden? hihi. Cokolwiek się tam zdarzy to i tak się o tym dowiecie;) Za moment, za chwilę wychodzę na zakupy. Idźcie i wy! Nakupujcie sobie tymbarków, a jutro pięknie wyskoczycie z koreczków i kapselków. Tak jest, tak jest, tak jest..

z pozdrowieniami ;)

- no mówiłem, mówiłem Ci, że choćby najdrobniejsza sprawa, a ludzie od razu do mnie przychodzą i pytają o wszystko!
- no mówiłeś..
- to czemu przychodzą? no czemu?
- hmm.. chelmik.
- właśnie, właśnie! bo jesteś chelmik.
- jestem.
- no i to wszystko dlatego;>

Babilon wokół, płynie flow z bloku,
jadę z grą w toku, z krwią w oku,
sprawdź..

ojj, jeżeli w muzeum będą samochodu tego pokroju to ja lepiej wezmę aparat:P

i nie bój nic, będę pisać!;)

wiara, wiara
znaleźć drogę mi pozwala..

do zobaczenia, cześć!


pikpikpik

styczeń 20, 2008

Ktoś kiedyś powiedział..

Ten, który walczy z potworami powinien zadbać o to, by samemu nie stać się potworem. Gdy długo spoglądasz w otchłań, otchłań spogląda również w Ciebie. Określonych momentów naszego życia nigdy nie da się zaplanować.


czy warto?

styczeń 19, 2008

witam! oglądałem dziś film dokumentalny na Planete o konopi;> heh, włączam tv na Fakty, a tu bach! “konopie zamiast węgla?” heh, na tym filmie było pokazane, że konopie mogą być wykorzystywane do produkcji lin, ubrań, desek, papieru i wielu innych rzeczy.. W 1941 r. pionier amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego Henry Ford przedstawił prototyp samochodu, którego karoseria wykonana była z konopi!!!;D ja już nie mówię o legalizacji narkotyku, ale przecież mogliby zezwolić na hodowlę gatunków przemysłowych – bez albo tylko z małą ilością THC. fajnie by było.. nowoczesny kraj, Polska. ale niet! bo nawet konopie przemysłowe dealerzy prawdopodobnie mogliby przetworzyć. ja nie wiem, może by mogli.. ale od czego są izby kontroli itepeitede?:>
marihuana w przemyśle.. ale tylko w przemyśle, bo gdyby była dostępna do celów ’spożywczych’ to ja sobie wyobrażam, co by się działo.

33:27 dla Naszych, 6:3, 6:4 dla Naszej. jeszcze tylko Gołota i Złotka, a jutro rano będziemy mogli skreślić sportowo udany weekend;)

Wyniki badań dowodzą, że również kobiety uważają długonogich mężczyzn za bardziej atrakcyjnych – pisze brytyjski “Guardian”.

On zaczął opowiadać o tym, że
To miejsce takie wyjątkowe jest.
Czy to ten piękny kraj nad Wisłą?
Wtedy powietrzem się zachłysnął.

Ooo (jak?) Lufke Se Za
Ooo (nie słyszę!) Lufke Se Za
Ooo (co?) Lufke Se Za
Ooo (jak?) Lufke Se Za
Ooo (jeszcze raz!) Lufke Se Za
Ooo (co?) Lufke Se Za
Ooo Monsieur, Paul Lufke Se Za!


EMINEM CLUB*

styczeń 18, 2008

dzień dobry, cześć!;> ooo, dziś rada powiatu to było mistrzostwo świata! nie chciało mi się na nią iść, ale.. ale co obowiązek, to obowiązek;D i wreszcie coś zrobiliśmy konkretnego – plany, bo plany, ale wyglądało na efektywne działania;D nie wspominając o tekstach typu:
- tam to jest narkoparty..
- ha! a w Blue?
- tam? tam to jest wręcz narkoimpreza!

albo:

- to co już mamy?
- (..) breakdance, zośka, “ci, co skaczą po ścianach” (..).
- dobra, ale o co chodzi z zośką?
- no taka małą piłeczka, co się ją odbija!
- aaaa! bo wy gadacie ‘zośka, zośka’, a ja myślę – co za kobieta?!

fajny, piękny dzień – nie ma co;) dziękuję wszystkim, dzięku-uuuje;D

Przykro mi, że musisz słuchać o samych problemach
Lecz czy znasz świat bez wad?
Nie znasz, bo takowego nie ma
Światowe, więc schemat wciąż podsuwa ci nowy dylemat
Pozostaje ci jedynie cieszyć się z tego, co się ma
Więc niech dźwięczą się dźwięki w piosenkach
Więc niech dźwięczą się dźwięki w piosenkach
Więc niech dźwięczą się dźwięki w piosenkach

wyskoczył mi baner: maraton filmowy – piła 1, piła 2, piła 3 i PREMIEROWO piła 4. ehh, jakby nie chodziło o piłę i jakbym mieszkał w jakimś większym mieście (Warszawie) to te maratony byłyby czymś ekstra nie tylko w teorii;> w każdym razie wiecie o co mi chodzi.

transfer z p2p skoczył mi z 5kb/s do megaśnych 15!;] to jeszcze tylko 4x szybciej i wszystko wróci do normy. czuję się odcięty;p

21.36, mówię: mamo, wychodzę za blok dać koleżance płytę.
22.32, mówię: tato, za 10 minut będę w domu.
22.50, mówię: nawet nie ma mowy, nie będę Ci nic przepisywać o tej porze – zrobiłem Ci już rysunki, a Ty mówisz jeszcze? dobra, daj to.
23.17, myślę: cicha noc;D

nie lubię niedziel – lubię wchodzić klatką schodową po ciemku.
żeby nie było dziś bez linka i żeby było naprawdę klawo to proszę(za każdym razem, gdy to oglądam nie mogę wytrzymać ze śmiechu;D):

telefony, poduszki, telewizory. dobranoc wam;>
pepsi, czekolada, słuchawki. witaj moje nocne życie;>

*napis na koszulce, którą dostałem od.. mamy. moja mama raczej nie ma pojęcia, kim jest Eminem – gwoli ścisłości;D fajny materiał, miło się nosi, ale sorry – uważam, że takie coś jest dobre dla trzynastolatków^^ ja Eminema bardzo lubię i szanuję, ale koszulka będzie służyła mi co najwyżej jako piżama;D jeszcze raz dobranoc! ..i na tym zakończymy.


banana baby

styczeń 17, 2008

siemanko, siemanko! dzień jak dzień, o. dzwonek, budzik, luzik – wstaje, co mi pozostaje? iść za zwyczajem. na wf graliśmy w koszykówkę i boli mnie stopa i jeszcze każdy do mnie gadał, ej:P ale to nie tylko na wf:D
oo, a dziś lux fajnie się szybko kanapek wyzbyłem;D

- Sorze, mnie jutro w szkole nie będzie, bo mam radę (to niech sor sobie wpisze w kajecik).
- no to co? mnie też nie będzie;D
- acha;D

wiecie, że jest takie wyrażenie “grać swój tenis”? i czemu mówi się “cała przyjemność po mojej stronie”? niby zwrot grzecznościowy, ale czuję się niepewnie, jak to mówię;>
pierwszy polski zawodowy sędzia piłkarski zarabia 12tys. złotych miesięcznie, a aktualnie jest na wakacjach w Egipcie. lubię oglądać mecze piłkarskie;) a nasza reprezentacja ma tyle meczy towarzyskich, że uuuh;) Finlandia, Czechy, Estonia, USA, Macedonia, Bułgaria i Dania!
ja chcę wakacje! np. takie, jakie ma pierwszy polski zawodowy sędzia piłkarski:D

ściągam sobie klika płyt – zobaczymy, co z tego będzie. bo ta płyta Pono/Sokół, z której piosenki lecą ostatnio w naszym radiowęźle to totalna porażka;D udeeeerz w puchara? wtf?!

AC/DC – Highway to hell! to jest total kozak!:D

Highway to hell
I’m on the highway to hell
No stop signs, speed limit
Nobody’s gonna slow me down

sobie TO obejrzyjcie w wolnej chwili;>

ażeby nie było tak agresywnie to mogę wam(sobie pod nosem) zaśpiewać coś lżejszego, coś takiego:

Ulicami słońca zafascynowany
Nawet cień leniwie chowa się pod ściany
Ja pędzę, lecę, obezwładniony mocą
takie rzeczy nie zdarzają się nocą

no! Hałas trzy i pomimo dwóch skądinąd to pierwszy,aż mi się przypomniał kolejny tekst;D przepraszam, moja głowa jest tym wypełniona!;p

a na treningu przegraliśmy z ludźmi z Czerwińska 80ileś do 50 ileś.. Sor Goliasz nie był zadowolony;> ale jakby były jeszcze ze 2-3 kwarty(?) to myślę, że doprowadzilibyśmy do remisu, bądź wygranej. oni grali w 6 osób przez ponad godzinę, a my byliśmy w ciągłej rotacji personalnej, że tak to nazwę. po studniówce mamy mieć kolejny mecz towarzyski;D
dobrze mi się dziś grało i sporo rzuciłem – to się liczy;P

wróciłem do domu, złapał mnie ultramegakozakmiazgaskurcz łydki i umarłem na podłodze, a wszyscy domownicy zaczęli na mnie krzyczeć;P a to, że za mało jem, a to że za mało jem i jeszcze, że za mało jem.
pff, nieprawda:P

no nic, wprowadzam do swojej diety banany. duuużo bananów;>

cześć ludzie;D
że też chce się wam to czytać;>
muahahahha]:->

do później/jutra;>