kaczobranie

grudzień 30, 2007

przepraszam za jakość tego zdjęcia.
po prostu brak mu słońca..


©2007 chelmik

Nienawidźmy tylko tych, którzy nas nienawidzą,
Kochajmy tych, którzy nas kochają.
Wódkę dajmy tym, którzy lubią ją pijać,
Zioło dajmy tym, którzy chętnie je palą.

Dla każdego coś miłego i każdemu jego raj
Żyj jak chcesz i daj żyć innym, a jak nie to sssss.. stąd.


Ladybird

grudzień 29, 2007

Witam was serdecznie po dość długiej nieobecności. Mam naprawiony telefon! ciekawe, na jak długo:P Wczoraj w nocy obejrzałem prawie cały Atonement. prawie, bo nie miałem siły kontynuować i padłem. Ale suuuper film! ostrzegam, dramat! bo dużo osób, nie wiedzieć czemu, nie lubi dramatów;>
Ale, ale.. obejrzałem też Death Sentence. Hmm, taki sobie.. spokojnie mógłby lecieć w sobotę wieczorem na TVN jako megahit, czy jak to się nazywa, ale, żeby iść na to do kina to nieeee, o nie;P

Czas nas zmienił, czas nas oceni
Cały czas żyjemy, masz czas to to przemyśl
Ludzie przychodzą, ludzie odchodzą
Grunt, że wiemy, po co tu żyjemy
Świat jest dziwny, życie jest dziwne

sobota. trzeba sprzątać;/ też tak macie? katorga.. żeby mi się nie nudziło w towarzystwie pronto włączyłem sobie tv. mecz hiszpańskiej ligi piłki koszykowej: Barcelona vs Real Madryt
faktycznie zrobił jeden krok za dużo, ale gdyby sędziowie przyznawali po 0,5pkt za walory artystyczne to na pewno by mu się należały!

ha, idę. odezwę się później!
bye;)


Daft Punk’s Electroma

grudzień 28, 2007

Dzień dobry!
jak tam po świętach? Karp smakował? Każdy uhahany z prezentów? Porzucaliście się śnieżkami? (paskudny żart:P )

no, to się cieszę:)

teraz tylko czekajcie sylwestra!

i pamiętajcie, że operatorzy wyłączają niektóre usługi promocyjne, więc przed sylwestrem i nowym rokiem lepiej to sprawdźcie;>

tata zabrał mi telefon do naprawy. w sumie to się przyda, bo kabel leżał nieużywany.. a kosztował nie lada pieniądze! [mniej niż 3zł - przyp. autora]

nie orientuje się ktoś? filmy z Bollywoodu to coś sobą reprezentują, czy niccc?

o coś jeszcze miałem zapytać, ale zapomniałem..

śniło mi się, że jakąś imprezę organizowałem. widziałem też ładną twarz w śnie, ale chyba nie znam tej osoby..

idę.
zrobię sobie liptona egoztycznego:P

a wy? wiecie co macie robić?


nibylandia

grudzień 25, 2007

święta, święta i.. kiedy koniec?

w oczekiwaniu na drugi dzień świąt oglądam dzieło polskiej kinematografii, Sarę.
Przypomniało mi się, jak w piątek przed świętami Karol D. mnie serdecznie wyśmiał. Bo jego monitor do komputera jest większy, niż telewizor w moim pokoju. Ale chwila, moment! Nie będzie awruk pluć mi w twarz! z delikatnym uśmieszkiem na twarzy zapytałem Karola, jakie to on filmy musi posiadać, żeby mieć dobrą jakość obrazu na tym swoim wielkim i cudownym monitorze,
zmieniliśmy temat.

czas wolny, więc obserwuję sobie, słucham.
a teraz nucę pod nosem..

Czuje jakby piasek na plaży, nikt nie zabroni mi marzyć
Wędrować tak długo, aż sens i spokój znajdę
Z bohaterami z Olimpu siedzieć i pić grappe
Znaleźć to coś, co piętnowano kiedyś jako szaleństwo
Odnaleźć Boga, bezpieczeństwo i przywrócić szlachetność
To technopolis mnie męczy
Wysysa z krwią rozsądek, zwiększa się świata majątek
Lecz coraz bardziej znika człowiek
Tylko w snach mnie tu nie ma
I tylko w snach czuje radość
Otwieram oczy i zamiast plaży znów miasto..

Do zobaczenia jutro;)

albo jeszcze nie.
Eldo to apropo moich kościelnych rozmyślań o falach na morzu:) ale wiadomo, jak to jest. Można myśleć, że umieściłem tu fragment tekstu Plaży, bo to jedna z niewielu piosenek z piaskiem w słowach, jakie znam. Ale.. ale jak ktoś się porządnie zastanowi to może dojść do wniosku, że ja jednak chciałem przekazać wam coś jeszcze, coś.. głębszego;>
Heh, jesteśmy jak zwierzęta. Wszyscy! tylko nasze zachowanie decyduje o gatunku. kotki, świnie, małpy, myszki.. ale, nie będę się nad tym rozczulać, bo mi się reklama kończy!

nie wiem, jak kiedyś mogłem pisać patrząc na klawiaturę:P

wybierając pampers pomagasz dzieciom w szpitalach w Twojej okolicy!
Podaruj dzieciom słońce!

zagadka przed snem: kto łamie motyla na kole?

Podkreślane, pogrubiane.

teraz mogę się pożegnać z wami wszystkimi!;)
spokojnego, szczęśliwego i pełnego miłości Drugiego Dnia Świąt życzę ja, autor.


Three Little Birds

grudzień 24, 2007

Już po wigiliach, dzięki Bogu! I nadal uważam, że dzielenie się opłatkiem to najbardziej denny obrzęd, jaki kiedykolwiek wymyślono. Przymuszone, zakłamane życzenia i cmoki do ucha. Tradycja tradycją, ale ja grzecznie podziękuję.. Powoli wracam mi apetyt na filmy. Premiery kinowe, dvd, zasłużone produkcje? cokolwiek. mam chęć! Trochę później przez to wstaję, ale przynajmniej w ten sposób mogę poczuć, że są święta. Zima, noc długa;) Jak zwykle napisałem maksymalnie długi wpis, zupełnie przypadkowo kliknąłem któryś z przycisków na myszy albo klaw i wszystko znikło. zdarza się;|

to by było chyba na tyle,
idę wąchać swoje winyle!

Sprawdź to na dobranoc:
lubięwąchaćwinyl!
dobrzewiesz!

~krzyk przed spaleniem
Dużo słucham, obserwuję. Wszechobecny rasizm boli.

Kochajmy się jak bracia,
dzielmy jak Żydzi


nie lubię poniedziałków..

grudzień 24, 2007

z racji tego, że nie przepadam za składaniem sobie życzeń to ich wam tu nie skopiuję, lecz ode mnie jedno, zawsze szczere:

trzymajcie się pięknie, smacznie i zdrowo, zgoda?
ewentualnie mogę dodać świątecznie i sylwestrowo!
i

starczy tych wymuszanych czułości:P idę się ubierać, szykować, bajerować, pakować prezenty, odkurzać i przede wszystkim nie słuchać kolęd!;)

wszystkiego najlepszego wszystkim Ewom i Adamom!

i jeszcze sytego stołu, sytych serc! pamiętajcie o poście..


Negligere

grudzień 23, 2007
kiedyś miałem takie piękne perfumy. choć w gruncie rzeczy to nie były perfumy.. tak, to był dezodorant, ale rozpylany był w sposób bardziej perfumowy;P próbuje przypomnieć sobie jego nazwę.. coś z australian albo kangaroo. a może z tym i tym? ehh, były piękne. Z logiem, uwaga kangur :P

słucham sobie muzyki, słucham sobie oper;)

Czasem wychodzę z beczki na świat popatrzeć.
Dystans i ironia, chociaż nie było tak zawsze.

byłem w kościele. ehh, ileż tam było ludzi! i myślałem, duuuużo myślałem. miałem miliard myśli i na samym początku chciałem je tu zanotować, ale mi się odechciało. aż tak dużo ich było. napisałem tylko o kangurowym dezodorancie, bo o nim myślę od dawna;> hmm, może tylko wymienie. myślałem o:
1. białych grzywach na morzu,
2. ludziach, którzy pouczają innych, choć sami nie są lepsi,
3. hipokryzji ludzkiej,
4. krwi z nosa,
5. tabletkach, narkotykach, używkach,
6. jedzeniu mięsa w Wigilię Bożego Narodzenia,
7. zdjęciach,
8. zapachu dezodorantu z kangurem w logu,
9. swojej możliwej hipochondrii,
10. podobieństwu mojego charakteru do charakteru mojego Śp. dziadka.
Było jeszcze kilka spraw, ale nie pamiętam ich. nie pamiętam albo są na tyle przykre, że o nich nie napiszę. Boli mnie dużo rzeczy. nie mam nastroju nawet na filmy. Wczoraj dokończyłem ‘Dodgeball’, a dziś obejrzałem http://www.zodzysku.pl/ . Nie rozumiem, czemu ma taki tytuł i nie rozumiem jego zakończenia. Może będzie ‘Z odzysku 2′?:P Lubię zdjęcia. Od dziś będę umieszczać tu jakieś ładne z www.digart.pl . Nie wiem, czy to zgodne z prawem, ale warto zaryzykować..

idę już stąd. zrobić frytki, obejrzeć CSI na polsacie, rozluźnić głowę, popatrzeć na rybki. Mam bojownika w akwarium!

dobrej nocy!;)


abstrakt skit

grudzień 22, 2007

CZARNY MURZYN MA.
BYŁ KIEDYŚ TAKI BOHATER.
A WYSOKO W GÓRACH OSTRZEŻENIE LAWINOWE.
ostrzegam kurwa pozabijam!
ZATKAM DZIURĘ. (ZGADNIJ CZYM)
BABCIA KUPIŁA 5-LITROWY BANIAK.
…A JA GO WYPIŁEM…
SOK O TYCZCE:
SOK DO PICIA
KUPIŁAM CI DROŻDŻÓWKĘ.
KUPIŁEM SOBIE KOMIKS.
JACEK ZJEDZ DROŻDŻÓWKĘ
NIE TERAZ, CZYTAM KOMIKS
JEZUS KOCHA ŻYDÓW.
(ALE TYLKO PRZEZ PŁACHTĘ Z DZIURKĄ.)
WASHINGTON JEŹDZI LINCOLNEM.
WSZYSTKIE TE DZIWKI.
O, WITAJ ROBACZKU.
CZEGOKOLWIEK TU SZUKASZ… NIE ZNAJDZIESZ TEGO…
RĘKA W GÓRĘ!

(TAK NIE MOGĘ PISAĆ)

Tymon – [Zmysłów 5 #10] <Ławka W Centrum Świata>

klatka, słuchawki z bitu basem, oczy doznań łase. widzę biomasę, bo z czasem gonią kasę. tymczasem ja, niczym Gandhi. czy to po gandzi cały świat wydaje mi się głupi? chwile rzadkie, gdy otoczenie się zatnie i zawiesi, pokazuje się istota rzeczy. powierzchnia planety zamieszkana przez dziwne postaci. nie wiem, czy się tego bać, czy śmiać się, czy płakać? fantasy na twarzy i wygięte sylwetki, chcesz to widzieć też? wiesz, są na to tabletki, zioła zawijane w bletki, inne medykamenty. stan Twój niepojętny, półinteligentny. o sos tu niełatwo, co jeśli go nie ma? czy to za daleki odlot, czy zaburzenia? czy może? a może nie, to niemożliwe, by fakty były obrzydliwe i złośliwe, a może, o Boże, to może być możliwe i fakty są obrzydliwe i złośliwe.. obrzydliwe i złośliwe. i fakty są obrzydliwe i złośliwe.
ostrzeżenie dane.. ostrzeżenie dane..


ta chwila, w tej chwili, to miejsce, w tym miejscu. to, że nie ma sensu, nie znaczy, że nie ma suspensu. za moment zdarzy się coś, a właściwie powinno. opowieść inną wypadałoby zacząć, wyskoczyć za młodu do przodu, wykonując zawód, lecz innym nie czynić zawodu, wiele powodów już za tym przemawia, ale zostawić ławkę własną zawsze jest obawa. tak się zastanawiam, czy nie zostać już tutaj na zawsze? wiem, że się nie dziwisz, też widzisz to, na co ja patrzę, przyjrzyj się temu bacznie, bo niedługo się zacznie faza, w jakiej się zatrze to widzenie opaczne, nieuniknione zetknięcie stóp z betonem, dzień z Tymonem, dni już policzone. a ten kawałek o ławce to przenośnia. wiesz, o co w niej chodziło, znaczy że była nośna.. wiesz, o co w niej chodziło.. wiesz, o co w niej.. wiesz, o co w niej chodziło..


opowieść z ławki.
wiesz, o co w niej chodziło..


dom pełen drzwi

grudzień 20, 2007

nie chce mi się pisać. poza tym większość moich pomysłów na ten wpis wyleciała mi z głowy. CZAS, Czas, czas.. dla jego oszczędności ciągle biegam.
dddd.upnie! dwa dni, dwie dwóje. od sorki Pietrasik się dowiedziałem, że mój styl pisania jest pokraczny, język brzydki, a dodatkowo mam zalążki dysgrafii, o. druga dwójka jest z wychowania fizycznego. sprawdzian z zagrywki (chyba za karę) – 2/6 celnych trafień. Chwilę później mamy grać mecz. Zbieramy najlepszych “zawodników” z klasy, ja idę na zagrywkę. Pierwszy set 25:0. Żeby dokładniej wyrazić przebieg meczu powiem tylko, że z drobną pomocą kolegów z drużyny wygrałem tego seta;] Cóż, tak się zagrywa z dwójką..
dobra, nieważne. pewno przeżywam. W gruncie rzeczy to tylko oceny. Myślę teraz, jak w jednym ze szlagierowych niegdyś kawałków Emil Bleff powiedział: pierdol system, lecz rób to stylowo. Piękne słowa, piękne słowa.

Ahh, a teraz wolne. tylko noc i dzień dzieli mnie od tak długo wyczekiwanej przerwy świątecznej! Maksymalna laba, wolne od..

Od stresu, od pisania lekcja, temat,
Kreślenia marginesów testów, kartkówek i sesji
Od nikomu nie potrzebnych fizyki lekcji
Od wszystkiego wolne mam!

a póki co to jestem przytłoczony, zalękniony, rozdrażniony i ogólnie anty, wiesz. nie mam zielonego pojęcia o niczym. czuję się jak debil. kaliczny;p bo nabiłem sobie siniaka na lewej dłoni. ściska mnie coś w klatce, bo kluciem tego nazwać nie można. istne fatality. marzę, żeby przespać choć jeden dzień. a jeśli nie przespać to chociaż przeleżeć w łóżku. caluuuuutki dzień! kto chce, niech przychodzi, ja bym się z łóżka nie ruszył:D

Jeszcze jedno, jeśli nie wiesz, o co chodzi
chodzi o pieniądze albo dupę, wiedzieć nie zaszkodzi.
Fokus mi się przypomniał.

branoc!
;-) ))